BIZNES WIADOMOŚCI//PRZYCZEPYMARTER

Praca tylko dla cierpliwych mediatorów

(c) Newseria//PrzyczepyMarter  •  22/Sierpień/2019 (10:26), aktualizacja 1/Luty/2020 (13:08)
Dobry wedding planner musi być mediatorem i jednocześnie w pewnym stopniu psychologiem, który będzie godzić skłóconych przyszłych małżonków oraz mieć dużą cierpliwość i umiejętności organizacyjno-logistyczne. Eksperci zauważają, że musi także być przygotowany na pracę przez cały rok, 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Młode pary, które chcą uniknąć niepotrzebnych nerwów, rozczarowań oraz zbędnych kosztów powinny zaufać rekomendowanemu konsultantowi ślubnemu, bowiem jego doświadczenie, fachowość i znajomość branży są gwarancją udanego wesela.
PrzyczepyMarter.pl Praca tylko dla cierpliwych mediatorów

Praca tylko dla cierpliwych mediatorów. Zawód organizatora ślubnego zyskuje na popularności


Przygotowania do ślubu najczęściej bywają długie, bardzo stresujące, a co więcej – mogą wiązać się z wieloma konfliktami i różnicami zdań pomiędzy przyszłymi małżonkami lub ich rodzicami. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze zderzenie marzeń z bolesną finansową rzeczywistością. Kompromis natomiast jest możliwy do osiągnięcia w dużej mierze dzięki wedding plannerowi.

Zawód konsultanta ślubnego czy wedding plannera rozwija się w Polsce bardzo prężnie. Równolegle z dynamicznym rozwojem branży ślubnej z roku na rok zauważamy napływ nowych firm, nowych wedding plannerów, którzy wprowadzają nową jakość i świeże podejście do ślubów. Na pewno jest to korzystne dla całej branży, że każdego roku mamy nowe firmy i możemy się nawzajem inspirować – mówi agencji informacyjnej Newseria Ewa Wardęga-Sawicka, rzecznik prasowy Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych.

Osobom, które chcą zostać wedding plannerami, Polskie Stowarzyszenie Konsultantów Ślubnych zaleca ukończenie specjalnych szkoleń. Dzięki takim warsztatom i fachowym poradom ekspertów można zdobyć potężną dawkę niezbędnej wiedzy i umiejętności, a przez to solidnie przygotować się do wykonywania zawodu organizatora ślubów i wesel.

Lista cech, które powinien posiadać dobry konsultant ślubny, jest bardzo długa. Przede wszystkim są to umiejętności logistyczne i organizacyjne, czyli umiejętność spięcia kilkudziesięciu albo nawet kilkuset drobnych elementów w jeden, który będzie tworzył idealną całość. Dobry wedding planner powinien cechować się dużym spokojem, cierpliwością, choć czasami nie jest to łatwe. Powinien też umieć, a przynajmniej próbować, rozwiązywać sytuacje konfliktowe, które zdarzają się bardzo często – mówi Ewa Wardęga-Sawicka.

Jak podkreśla, nie chodzi tutaj o sytuacje konfliktowe pomiędzy parą młodą a usługodawcami, bo te są raczej rzadkością.

Myślę tutaj o konfliktach na linii panna młoda – pan młody czy też para młoda – rodzice. Wbrew pozorom te „konflikty” i różne punkty widzenia wychodzą na wierzch w momencie, kiedy para zaczyna organizować swój ślub. To, co wcześniej wydawało się oczywiste dla obu stron, okazuje się, że takie oczywiste nie jest i trzeba pogodzić interesy kilku podmiotów. Dlatego te zdolności negocjacyjne i mediatorskie bardzo się przydają – mówi Ewa Wardęga-Sawicka.

Praca wedding plannera jest pracą 24/h, przez 7 dni w tygodniu, bowiem dla klientów trzeba być dostępnym non stop.

Urlopy w branży ślubnej są wtedy, kiedy wszyscy inni pracują, czyli jest to późna jesień, zima i wczesna wiosna. Wtedy, kiedy cała Polska ma wakacje i urlopy, my jesteśmy w szczycie sezonu i bardzo ciężko pracujemy – mówi Ewa Wardęga-Sawicka.

Aby znaleźć dobrego konsultanta ślubnego, warto zdać się na doświadczone firmy. Można w tym celu skorzystać ze strony Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych, która skupia najlepsze firmy weddingowe z całego kraju. Po dokonaniu pierwszej selekcji należy osobiście spotkać się z wybranymi firmami, przedstawić swoje oczekiwania i znaleźć wspólny punkt widzenia.

– Między parą młodą a wedding plannerem musi być dobra relacja i nić porozumienia, ponieważ niejednokrotnie praca trwa rok czy 1,5. Niemożliwe jest więc, abyśmy się nie lubili. To jest klucz do sukcesu. Musimy się lubić, musimy sobie ufać i musimy mieć pewność, że nadajemy na tych samych falach, podobają nam się te same rzeczy, a konsultant ślubny rozumie w locie, o co nam chodzi – mówi Ewa Wardęga-Sawicka.

Wedding plannerzy, którzy dopiero zaczynają karierę w branży muszą uzbroić się w cierpliwość, bo klientów nie zdobywa się z dnia na dzień. Kluczową rolę odgrywa tutaj przede wszystkim osobowość, fachowe podejściem do tematu, pasja i zaangażowanie, lecz także doświadczenie.  

– Najlepsze agencje ślubne, które są na rynku od lat, proponujące najwyższą jakość usług, pobierają wynagrodzenie w wysokości od 9,5 do 15–16 tys. zł. Oczywiście jest to zależne od regionów. Przestrzegam pary młode, aby nie nabierały się na niską cenę, ponieważ najczęściej wiąże się to z brakiem doświadczenia – mówi Ewa Wardęga-Sawicka.

Komunikat (c) Newseria Biznes

WIADOMOŚCI
Serwis specjalny z okazji 600-lecia nadania praw miejskich dla Łasku 1422 - 2022. W najbliższym czasie przygotowane zostaną specjalne publikacje o historii Łasku oraz różnych ciekawych wydarzeniach lokalnych w regionie.
TAGI
Blog Biznes Przyczepy wedding ewa konsultantów dobry firmy branży konsultant w branży musimy ślubny pomiędzy oczywiste młode pary chcą
OPINIE
Napisz opinię do artykułu tylko jako zalogowany użytkownik!
Wcześniej możesz Założyć konto i Zalogować się
BIZNES
1

W Polsce powstaje symulator uczenia autonomicznych samochodów

Artykuł W Polsce powstaje symulator uczenia autonomicznych samochodów został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Praca tylko dla cierpliwych mediatorówW Polsce powstaje symulator uczenia autonomicznych samochodów. Sztuczna inteligencja wyszkoli pojazdy, jak mają się zachować na drodze
– Robimy symulator jazdy do nauki dla samochodów autonomicznych, w którym nie uczymy człowieka jeździć samochodem – uczymy autonomiczne samochody. Szkolenie samochodów autonomicznych jest kosztowne, trwa bardzo długo i przede wszystkim może być niebezpieczne dla innych uczestników ruchu drogowego. Dlatego nasz pomysł jest taki, żeby część tego procesu przenieść do świata wirtualnego. To znaczy jest to taki program, wewnątrz którego inny program uczy się po prostu jazdy samochodem – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Adam Rzepka, prezes zarządu Intelicar.

Jednym z największych graczy na rynku sztucznej inteligencji jest Google. Korporacja przez lata zdobywała doświadczenie w dziedzinie uczenia maszynowego, doskonaląc swoje algorytmy wyszukujące, a teraz za pośrednictwem spółki-córki DeepMind chce wejść na rynek motoryzacyjny. Inżynierowie DeepMind zaangażowali się w prace nad oprogramowaniem, które usprawni funkcjonowanie autonomicznych pojazdów od Waymo. Zespoły programistów z obu firm opracowały nowe narzędzia szkoleniowe wykorzystujące algorytmy uczenia maszynowego. Oprogramowanie uruchamiane jest na kilku symulatorach, a następnie każda wersja przechodzi niezależny proces szkolenia oraz testów. Kiedy te zakończą się, wdraża się najlepsze poprawki i ujednolica oprogramowanie. Następnie cały proces powtarza się wielokrotnie, aby otrzymać algorytm popełniający statystycznie najmniej błędów.

– Standardowo samochód autonomiczny pobiera informacje o świecie za pomocą sensora, w komputerze pokładowym generuje decyzję i aplikuje ją w systemie sterowania. Podmieniamy zewnętrzny świat, sensory i sterowanie na ich wirtualne odpowiedniki. W ten sposób oprogramowanie jest dokładnie takie samo, jak w samochodzie, a potem może być wgrane do docelowego samochodu. Nauka nie ma ograniczeń czasowych. Samochód musi się dostosowywać do nowych przepisów, nowego kraju, nowych zwyczajów kierowców. Kiedy zdarza się jakiś wypadek, którego nikt wcześniej nie przewidział, trzeba po raz kolejny przetrenować to samo zdarzenie w tysiącach wariantów – tłumaczy ekspert.

Z nieco innej strony do procesu szkolenia podeszli naukowcy z MIT Media Lab. Badacze od kilku lat prowadzą masowy internetowy eksperyment Moral Machine. W tym teście jednokrotnego wyboru każdy chętny może partycypować w procesie doskonalenia samochodowej sztucznej inteligencji. W ramach Moral Machine uczestnikom prezentuje się kilka problemów moralnych, z którymi mogą się w przyszłości zmagać systemy autonomiczne. Badacze mają za zadanie wskazać, których uczestników ruchu drogowego powinno uśmiercić inteligentne auto, gdyby tuż przed przejściem dla pieszych doszło do awarii hamulców. Projekt ma na celu stworzenie cyfrowego odpowiednika ludzkiej moralności dla pojazdów autonomicznych.

Inżynierowie z Intelicar postanowili z kolei usprawnić sam proces tworzenia narzędzi do nauczania sztucznej inteligencji. Firma opracowała algorytm częściowo automatyzujący tworzenie systemów uczenia maszynowego na potrzeby rynku motoryzacyjnego. Dzięki niemu firma może dostarczać symulatory wyspecjalizowane do pracy w ściśle określonych warunkach.

– Mamy technologię, dzięki której możemy bardzo szybko odwzorowywać realne miasta w wirtualnym świecie na podstawie danych geograficznych, zapełniać je ruchem drogowym. Dzięki temu klient nie musi ręcznie, żmudnie przygotowywać scenariuszy tych symulacji i to prowadzi do jeszcze większego przyspieszenia procesu – zauważa Adam Rzepka.

Według analityków z firmy MarketsandMarkets wartość globalnego rynku uczenia maszynowego w 2016 roku przekroczyła miliard dolarów. Przewiduje się, że do 2022 roku wzrośnie ona do 8,8 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie przeszło 44 proc.

Komunikat (c) Newseria Innowacje
2

Dane osobowe to waluta w internecie

Artykuł Dane osobowe to waluta w internecie został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Praca tylko dla cierpliwych mediatorówDane osobowe to waluta w internecie. Na sprzedaży informacji o nas samych możemy zarobić 700 zł miesięcznie
– Dane już od dawna są walutą w internecie. Giganci tacy jak Facebook czy Google bazują tylko na tych informacjach, które my im sami dostarczamy za darmo i nie dostajemy ani grosza. Z jednej strony to dobrze, bo mamy usługi prezentowane i dopasowane przez te spółki, ale z drugiej strony oddajemy swoją prywatność całkowicie za darmo – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Michał Pilch, prezes start-upu BSafer.

W 2009 roku ówczesna europejska komisarz Meglena Kuneva stwierdziła, że dane osobowe to nowa ropa. Dziś już wiadomo, że nie było w tym żadnej przesady. Cambridge Analytica miała zapłacić od 75 centów do 5 dol. za dane osobowe na nasz temat. Facebook i Cambridge Analytica nie są jedynymi firmami, które naruszyły zaufanie konsumentów. Kilka lat temu głośno było o witrynie Emma’s Diary przeznaczonej dla młodych rodziców. Gdy użytkownicy zarejestrowali się, wyrazili również zgodę na wykorzystanie ich danych do przekazywania opinii reklamowych. Dane zostały w rzeczywistości sprzedane Partii Pracy, która wykorzystała je do profilowania mam przed wyborami w 2017 roku. Witryna została ukarana grzywną w wysokości 140 tys. funtów za sprzedaż danych osobowych ponad miliona osób.

Na rynku pojawiają się jednak aplikacje, które pozwalają samemu zdecydować, komu chcemy sprzedać dane na nasz temat, a przy okazji przy tym zarobić.

– Na naszych danych osobowych możemy zarobić naprawdę dużo pieniędzy. Dla firm medycznych nasze dane są warte około 120 zł wyłącznie za imię, nazwisko i numer telefonu. Oczywiście, im więcej mamy informacji na temat tego konsumenta, tym drożej te dane możemy sprzedać – wskazuje Michał Pilch. – Ubezpieczalnie płacą do 40 zł za zwykły kontakt, tylko po to, żeby zadzwonić do konsumenta. W naszym programie dajemy do 60 proc. stawki rynkowej – dodaje.

Już w 2000 roku, cztery lata przed uruchomieniem Facebooka i siedem lat przed pierwszym iPhone&HASH39;em, Brytyjczyk Chris Downs sprzedał wszystkie swoje dane osobowe w serwisie eBay za 150 funtów brytyjskich. W 2014 roku holenderski uczeń Shawn Buckles powtórzył to za 350 euro. Opracowana przez Polaków aplikacja pozwala na świadomą sprzedaż swoich danych osobowych – sami decydujemy komu i co chcemy przekazać.

– Obliczyliśmy, że zarobić na danych można ok. 700 zł miesięcznie. Nasz system ma parę marginesów zabezpieczających. Nie możemy się zapisać na tysiące ofert od razu, tylko miesięcznie możemy sobie wybrać około 10 ofert. Staramy się nie tylko dostarczać informacje na temat ofert handlowych samych w sobie, lecz także dać możliwość brania udziału w badaniach rynkowych i badaniach danego produktu – wskazuje prezes BSafer.

W części krajów Europy można skorzystać z portalu, który umożliwia sprzedaż danych za kryptowaluty. Polska aplikacja nie tylko jednak pozwala na sprzedaż danych, ale w ciągu 30 dni jest w stanie wygenerować raport, w którym wskazuje, jakie firmy są w posiadaniu informacji na nasz temat.

– Konsument może podjąć decyzję, czy nadal zezwala tym spółkom na przechowywanie i przetwarzanie, albo usuwa te zgody. Jeżeli wówczas firma ponownie zadzwoni już bez zgody, to automatycznie zgłaszamy przypadek do Urzędu Ochrony Danych Osobowych i staramy się o zadośćuczynienie od administratora – tłumaczy Michał Pilch.

Według firmy analitycznej OnAudience globalny rynek danych w 2019 r. osiągnie wartość 26 mld dol.

Komunikat (c) Newseria Innowacje
3

Polska będzie mogła kupować tańszy gaz od różnych producentów

Artykuł Polska będzie mogła kupować tańszy gaz od różnych producentów został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Praca tylko dla cierpliwych mediatorówPolska będzie mogła kupować tańszy gaz od różnych producentów. Wkrótce spodziewane jest pozwolenie na budowę i wybór wykonawcy podmorskiego odcinka Baltic Pipe
Program Baltic Pipe jest na etapie końcowym uzyskiwania pozwoleń i początku procesu zakupowego. Zgromadziliśmy wszystkie decyzje lokalizacyjne jeśli chodzi o tłocznie gazu, teraz czekamy na uzyskanie pozwoleń na budowę, których spodziewamy się w najbliższym czasie, i zaczynamy kupować. Pierwszy ważny przetarg na sprężarki wygrała firma Solar Turbines. Na przełomie tego i 2020 roku będziemy uruchamiać kolejne przetargi, tak aby w I kwartale 2020 wszystkie dostawy potrzebne do tej inwestycji były zrealizowane – zapowiada w rozmowie z agencją Newseria Biznes Tomasz Stępień, prezes Gaz-System.

Baltic Pipe jest inwestycją strategiczną dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Gazociąg na dnie Morza Północnego połączy norweskie złoża gazu ziemnego z systemem przesyłowym w Danii, skąd surowiec będzie trafiać na polski rynek i do odbiorców w sąsiednich krajach. Cała inwestycja ma być gotowa w październiku 2022 roku i według zapewnień jest realizowana zgodnie z harmonogramem. Przetarg na wykonanie podmorskiego odcinka gazociągu ma ruszyć w I kwartale przyszłego roku.

Co warte podkreślenia, Baltic Pipe wpisuje się w szerszą koncepcję inwestycyjną. Dzięki niej w Polsce będzie możliwe rozprowadzanie gazu z kierunków innych niż dotychczasowe, ale nie na zasadzie jednostkowych kontraktów, ale systemowo. To zaspokoi przyszłe zapotrzebowanie polskiej gospodarki na gaz ziemny na wiele lat. Możliwy będzie zakup gazu po konkurencyjnych cenach, w zasadzie od nieograniczonej liczby producentów. Dzisiaj mamy jeden dominujący szlak, kontrakt i jednego dominującego dostawcę. Ta inwestycja oznacza więc niższe ceny, a po drugie większe bezpieczeństwo dostaw mówi Tomasz Stępień.

Przepustowość Baltic Pipe ma wynosić ok. 10 mld m3 rocznie, co stanowi ok. 60 proc. polskiego zapotrzebowania na gaz. Błękitny surowiec ze złóż na Morzu Północnym popłynie do Polski za trzy lata i pozwoli uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji. Właśnie w 2022 roku kończy się kontrakt jamalski na dostawy gazu zawarty przez PGNiG z rosyjskim Gazpromem, którego pozycja monopolisty umożliwia narzucanie nierynkowych cen. Tymczasem Polska jest uzależniona od importu gazu – z zagranicy pochodzi 70 proc. tego surowca, przy czym 90 proc. importu to właśnie gaz rosyjski.

Baltic Pipe powstanie łącznym kosztem około 1,6 mld euro. Nowy korytarz dostaw gazu na europejski rynek został przez Komisję uznany za jedną ze strategicznych inwestycji energetycznych UE i objęty wsparciem finansowym. Inwestycja jest realizowana wspólnie przez operatorów przesyłowych – polski Gaz-System i duński Energinet.

Gaz-System odpowiada za budowę gazociągu pod Morzem Bałtyckim (przebieg nitki został wybrany w styczniu br., liczy ok. 275 km i po polskiej stronie kończy się w okolicach Niechorza) oraz rozbudowę polskiego systemu przesyłowego. Po polskiej stronie projekt obejmuje szereg inwestycji: budowę tłoczni gazu w Gustorzynie i rozbudowę dwóch innych – w Goleniowie i Odolanowie – oraz budowę gazociągów: relacji Goleniów–Lwówek i drugiego, łączącego gazociąg Baltic Pipe z polskim systemem przesyłowym.

Jedna tłocznia zostanie wybudowana w Danii i umożliwi przesył gazu z szelfu norweskiego do Polski. Natomiast po Polsce musimy ten gaz rozprowadzić. Umowa, którą niedawno podpisaliśmy, zaspokaja 100 proc. potrzeb na sprężanie dla programu Baltic Pipe – mówi Tomasz Stępień.

Zawarty przez Gaz-System w połowie sierpnia kontrakt jest wart 550 mln zł i obejmuje dostawę oraz 10-letni serwis agregatów sprężarkowych do trzech tłoczni gazu ziemnego (Goleniów, Gustorzyn, Odolanów) w ramach Baltic Pipe. Umowa zawarta z amerykańską firmą Solar Turbines jest pierwszą umową inwestorską w ramach realizacji projektu i jednocześnie jednym z największych w Polsce kontraktów w sektorze gazu.

Tłocznie, na których zostaną zainstalowane te sprężarki, dadzą nam możliwość przesyłu gazu, nie tylko z Baltic Pipe, lecz także z terminala LNG i z FSRU, czyli technologii LNG na statku pływającym w Zatoce Gdańskiej, po całym kraju – mówi Tomasz Stępień.

Kluczowa dla dywersyfikacji dostaw gazu do Polski jest także rozbudowa Terminalu LNG w Świnoujściu, która zakłada zwiększenie jego mocy regazyfikacyjnych o 50 proc. (do 7,5 mld m3 gazu rocznie) do końca 2021 roku.

W czerwcu 2016 roku oddaliśmy do eksploatacji terminal LNG. Od tego momentu obserwujemy skokowy wzrost zapotrzebowania na usługę przesyłową, co wiąże się ze wzrostem na zapotrzebowanie na gaz ziemny. Jest on na tyle duży, że w naszych planach biznesowych uwzględniamy już inwestycje, które będą realizowane po 2022 roku. Jedną z nich jest terminal pływający czy też technologia regazyfikacji gazu skroplonego na pokładzie specjalistycznych statków. Taki statek – wraz z infrastrukturą, która umożliwi odebranie tego gazu – planujemy wybudować do 2024 roku w Zatoce Gdańskiej – mówi prezes Gaz-System.

Komunikat (c) Newseria Biznes
4

Psychiatria w reformie

Artykuł Psychiatria w reformie został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Praca tylko dla cierpliwych mediatorówPsychiatria w reformie. Resort zdrowia chce odbudować kadry i poprawić opiekę psychiatryczną dla dzieci i młodzieży
– Zmiana jest fundamentalna, bo przechodzimy od opieki zinstytucjonalizowanej, gdzie pierwszym kontaktem często był oddział psychiatryczny, do opieki środowiskowej. Pilotaż działa od roku i objął swoim zasięgiem 3 mln osób. Jest to opieka populacyjna, są Centra Zdrowia Psychicznego, gdzie pacjent może przyjść do koordynatora z ulicy i zadać mu pytanie, dlatego że jest czegoś ciekawy, potrzebuje pomocy on sam lub ktoś z bliskich mu osób – mówi agencji Newseria Łukasz Szumowski, minister zdrowia.

W ramach Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego w lipcu ubiegłego roku wystartował pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego. Obecnie jest w Polsce 27 takich ośrodków, które obejmują swoim zasięgiem około 10 proc. populacji kraju, czyli ok. 3 mln Polaków. Do programu dołączane są w tej chwili kolejne placówki, część z nich rozszerza swoją działalność.

– Liczę, że po tym rozszerzeniu opieką środowiskową będzie objętych już około 5–6 mln osób. To jest rewolucja w psychiatrii, która jest niezbędna i która może przybliżyć nas do normalności, oczekiwanej przez polskich pacjentów. Liczę na efekt kuli śniegowej i na to, że za chwilę dołączą kolejne miejsca, w których pomoc będzie łatwo dostępna i nie będzie się wiązać z izolacją na oddziale – mówi Łukasz Szumowski.

Do Centrum Zdrowia Psychicznego można się zgłosić bez zapisów i bez skierowania (od pon. do pt. w godz. 8.00–18.00), żeby skonsultować dolegliwości i w razie potrzeby rozpocząć leczenie. Pomoc psychiatryczna jest udzielana także osobom nieubezpieczonym. Jeżeli przyjmujący w Punkcie Zgłoszeniowo-Koordynacyjnym psychiatra, psycholog bądź pielęgniarka psychiatryczna uzna, że przypadek jest pilny, pomoc jest udzielana w ciągu 72 godzin. W CZP pacjentowi stawiana jest wstępna diagnoza, a plan leczenia układany indywidualnie.

Wsparcie w ramach CZP kierowane jest do osób dorosłych, ale niedługo ruszy kompleksowa reforma psychiatrii dzieci i młodzieży, wśród których zaburzenia psychiczne są coraz częstszym problemem.

– Zaczynamy niedługo taki sam pilotaż, ale kierowany do dzieci i młodzieży, z trzema poziomami referencyjności. Pierwszy poziom będzie odmedykalizowany – dzieckiem będzie się zajmować nie psychiatra, tylko psycholog, psychoterapeuta lub pedagog. Dopiero na drugim poziomie wchodzi psychiatra i oddział dzienny, bez pobytu długoterminowego. Specjalistyczne oddziały psychiatryczne będą zarezerwowane dla najcięższych przypadków. To pozwoli wyjść szerzej do ludzi z pomocą psychiatryczną, a wiemy, że u dzieci i młodzież choroby, depresje, uzależnienia i zaburzenia odżywiania są coraz większym problemem – mówi Łukasz Szumowski.

Minister podkreśla też, że w Polsce psychiatria była dziedziną zaniedbywaną i pomijaną przez wiele lat i dopiero w tej chwili zaczyna się jej kompleksowa reforma, która jest jednak procesem trudnym i wymagającym czasu. W przyszłym roku powinien być gotowy projekt ustawy, która wprowadzi w Polsce nowy model opieki psychiatrycznej.

– Odrabiamy straty. Robimy to najszybciej, jak się da, ale na pewno nie da się tego zrobić w miesiąc czy rok – mówi minister zdrowia.

Jednym z kluczowych problemów w psychiatrii są w tej chwili m.in. braki kadrowe. Resort pracuje obecnie nad wytyczeniem ram dla tej specjalizacji i ocenia, że dostępność pomocy psychiatrycznej powinno poprawić wprowadzenie do systemu również psychologów i terapeutów.

 W tej chwili 70 proc. porad w Centrach Zdrowia Psychicznego i w poradniach psychiatrycznych jest udzielana przez psychiatrów. Mamy ich mało, ale być może te proporcje mogłyby zostać odwrócone i większość porad mogliby udzielać psycholodzy, psychoterapeuci czy pedagodzy, a psychiatra byłby tylko medyczną częścią zespołu terapeutycznego – mówi Łukasz Szumowski. – Z drugiej strony, odbudowujemy kadrę, liczba psychiatrów w Polsce rośnie i w tym kierunku kształci się znacznie więcej osób niż do tej pory, ale to trwa. Nie możemy pójść na skróty i dać uprawnień ludziom, którzy nie mają kompetencji i wiedzy, dlatego że jakość jest tutaj niezwykle ważna.

Komunikat (c) Newseria Biznes
5

Coraz więcej Polaków przygotowuje przetwory

Artykuł Coraz więcej Polaków przygotowuje przetwory został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Praca tylko dla cierpliwych mediatorówCoraz więcej Polaków przygotowuje przetwory. Głównie robią to kobiety, a panowie specjalizują się w nalewkach
– Chęć przygotowania przetworów na zimę deklaruje 75 proc. badanych. Zaskakuje nas ten wynik o tyle, że jest to o 26 pkt proc. więcej niż w ubiegłym roku. Głównym powodem, dla którego robimy przetwory, jest z jednej strony kultywowanie tradycji, z drugiej chęć zdrowego odżywiania. Robiąc przetwory samodzielnie, mamy świadomości, co jemy i w jaki sposób przyrządzamy posiłki  – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Karolina Łuczak, kierownik biura prasowego i komunikacji wewnętrznej w Provident Polska.

Jeszcze w 2018 roku zapasy na zimę planowało zrobić 49 proc. Polaków. Stopniowo jednak sporządzanie domowych przetworów wraca do łask. Samodzielnie przygotowane produkty są tańsze niż te kupowane w sklepach, a przy tym znacznie zdrowsze – bez konserwantów i sztucznych barwników, z mniejszą zawartością cukru.

Weki z reguły przyrządzają osoby powyżej 59 roku życia (w tej grupie wiekowej niemal 80 proc. przyszykuje marynaty na zimę) i osoby młode (75 proc. osób w wieku 25–39 lat).

– Przetworami również interesują się osoby młodsze, poniżej 25 roku życia. Bardzo chętnie kultywując tradycje rodzinne, wracają do sposobu przygotowania warzyw, owoców, kiszonek – mówi Karolina Łuczak.

W domowych spiżarniach znajdą się przede wszystkim kiszone ogórki, dżemy i konfitury owocowe oraz soki i syropy owocowe. To raczej domena kobiet, mężczyźni przy przygotowywaniu przetworów skupiają się raczej na nalewkach – blisko 30 proc. z nich wskazuje, że będzie produkować domowe trunki.

– Zdecydowanie częściej przetwory robią mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości. Warzywa, owoce czy grzyby pochodzą z miejsca, w którym mieszkają, często z przydomowego ogródka lub lasu. Jeśli chodzi o mieszkańców miast, to tutaj owoce i warzywa pochodzą przede wszystkim z targowisk lub są prezentem od rodziny czy przyjaciół z przydomowego ogródka – mówi Łuczak.

Z Barometru Providenta wynika, że niemal 85 proc. mieszkańców wsi przygotowuje przetwory, w dużych miastach – 63 proc. Zdecydowana większość (75 proc.) z tych, którzy deklarują przygotowanie zapasów, wykorzysta swoje zbiory – przede wszystkim osoby młode (83 proc. osób w przedziale wiekowym 25–39 lat) i mieszkańcy wsi (ponad 90 proc.).

– Grupa 38 proc. badanych przygotowuje zapasy na całą zimę tak, żeby wystarczyło do kolejnego sezonu. Najbardziej szczodrzy są seniorzy, którzy przygotowują tego jeszcze więcej i swoimi zapasami obdarowują rodzinę i bliskich – zauważa ekspertka Providenta.

Najmłodsi (15–24 lata) i ci mieszkający w pojedynkę, jeśli już przygotowują weki, to najwyżej kilka słoików. Przetwory to dla nich powrót do przeszłości i bardziej stylowy dodatek do wnętrza niż zapasy na zimę.

– Zapasy robią osoby głównie z rodzin wielodzietnych, rodzin wielopokoleniowych. Rodziny 5-osobowe czy większe przygotowują zapasy na cała zimę. Zdecydowanie mniej zapasów przygotowują single – wymienia Karolina Łuczak.

Komunikat (c) Newseria Biznes
POPULARNE
›  Jarmark Łaski 2020 Program Dni Łasku i Kto Wystąpi na Scenie?
›  Zlot motocyklowy Gwiaździsty Częstochowa 2020: termin i program
›  Jak zarejestrować przyczepę samochodową i tanio ubezpieczyć?
›  Gdzie kupić viaTOLL do przyczep samochodowych i kempingowych?
›  Targi motoryzacyjne Poznań Motor Show 2020 i elektromobilność
›  VI Krajowe Święto Truskawki Buczek 2020: kto wystąpi, program!
›  Przyczepa samochodowa resorowana z amortyzatorem czy osi skrętnej?
›  Czy można ciągnąć przyczepę dwuosiową na kat. B prawa jazdy?
›  Dni Pabianic 2020 i Dni Powiatu Pabianickiego 2020 info dnia
›  Czym odtworzyć plik filmowy DAV? Jak przerobić konwerter na AVI?
›  Urodziny Łodzi 2020: Program koncerty i rozrywka na Dni Łodzi
›  Tunel średnicowy Łódź: Budowa i przebieg pod centrum miasta
›  Turystyczne targi caravaningowe Camper Caravan Show Warszawa 2020
›  Łask wiadomości lokalne onlej budżet kredyty gotówkowe i pożyczki
›  Tema: Przyczepy Samochodowe ze Świdnika i Wasze Opinie o Modelach
›   Holowanie przyczepki samochodowej 2020: Prawo jazdy B, B96, B+E
›  Przyczepy Niewiadów: Kultowa przyczepa kempingowa z Polski
›  Przyczepy do samochodów osobowych: gdzie kupić i jak konserwować?
›  Zachodnia obwodnica Łodzi S-14: przebieg i realizacja ekspresówki
›  Piknik Lotniczy w Łasku 2020: Dzień Otwarty i Święto 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego
›  Przyczepa platforma niskopodwoziowa pod ule quady mini samochody
›  Lidl w Łasku: Kiedy otwarcie sklepu spożywczego w Vendo Park?
›  Pasy transportowe rodzaje, gdzie kupić? Sprawdź teraz ofertę
›  Dni Sieradza 2020 kiedy: Program i plakat z koncertami wydarzenia
›  Na rynek trafia pierwszy inteligentny zegarek dla cukrzyków
›  Konopie włókniste mają 50 tys zastosowań w przemyśle
›  Przyczepy podłodziowe Neptun do transportu łodzi i skuterów wodnych
›  Jak kupić tanio przyczepę kempingową? Podróżowanie przyczepą
›  Przyczepa kempingowa Adria Astella: nowa luksusowa linia sezon 2020
›  Święto Truskawki Buczek 2019: kto wystąpi, program, atrakcje!
›  Na polskie domy przypada 87% węgla spalanego w gospodarstwach domowych w Unii Europejskiej
›  Andora - maleńkie państwo między Francją a Hiszpanią
›  Polacy opracowali nowoczesną technologię namnażania komórek odpowiedzialnych za młody wygląd
›  Gdzie na wakacje w 2020 roku kamperem lub przyczepą kempingową?
›  Hamulec najazdowy AL-KO w nowych przyczepach samochodowych Neptun
›  Przyczepki samochodowe skrzyniowe lekkie Neptun N7-263 rt
›  Produkcja wodoru w Polsce pozwoliłaby zasilić blisko 5 mln aut wyposażonych w odpowiednie ogniwa
›  Kampery Adria Sonic, Coral, Matrix, Coral XL i Compact sezon 2020
›  Urzędnicy boją się rozwiązywać spory publiczno-prywatne w drodze mediacji
›  Wojska Obrony Terytorialnej: jak się dostać, wymagania, wyposażenie...
›  W Europie brakuje miodu
›  Jaka przyczepa na budowę? Prace budowlane dla początkujących
›  Czeka nas druga rewolucja w elektromobilności
›  Ponad 9 tys elektrycznych aut na drogach
›  Szczepienia na choroby zakaźne powinny być standardem wśród seniorów
›  Nawet małe i średnie polskie firmy mogą konkurować na niemieckim rynku
›  Allegro zainwestuje w tym roku 1 mld zł w rozwój platformy
›  Program 14. Jarmark Urszulański Sieradz 2020 - Dni Sieradza 2020
›  Sztuczna inteligencja poinformowała o rozprzestrzenianiu się koronawirusa przed władzami
›  Szpitale potrzebują 100 mld zł na znaczącą poprawę jakości leczenia
ŁódźŁaskZduńska WolaZelów Widawa SzadekSieradzPiotrków TrybunalskiTomaszów Mazowiecki

PabianiceBiałystok Bydgoszcz Gdańsk Gorzów Wielkopolski Katowice Kielce Kraków Lublin Olsztyn

Opole Poznań Rzeszów Szczecin Toruń Warszawa Wrocław Zielona Góra

Przyczepy Ranking przyczep Ubezpieczenia OC/AC Wydarzenia Prawo jazdy Sklep budowlany Blog

Polityka prywatności Regulamin serwisu Mapa serwisu Kontakt

YouTube Facebook UniMarter

© 2020 PrzyczepyMarter.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone!

Sklep PrzyczepyMarter.pl
95-082 Przygoń, Łąkowa 3, gmina Dobroń, Łódzkie
Telefon: +48 696 426 746  •  E-mail: blog@przyczepymarter.pl
PrzyczepyMart
er
Konto @  Menu ☈