PRZYCZEPYMARTER//BIZNES

Polacy nie mają podstawowej wiedzy o zakażeniu HIV

(c) Newseria//PrzyczepyMarter  •  29/Listopad/2019 (10:32)
Przyjęta przez ONZ strategia UNAIDS 90-90-90 ma zatrzymać wzrost liczby zakażeń HIV. Zakłada ona, że do 2020 roku 90 proc. zakażonych będzie świadomych swojego stanu zdrowia, 90 proc. pacjentów otrzyma terapię antyretrowirusową, a u 90 proc. z nich uzyskana zostanie skuteczność leczenia. Jednak w Polsce – gdzie zakażonych HIV jest ok. 23 tys. osób – wciąż daleko do osiągnięcia pierwszego z tych celów. Test w kierunku HIV wykonało dotąd niecałe 10 proc. dorosłych Polaków, a świadomość choroby jest bardzo niska, zwłaszcza wśród młodych. 
PrzyczepyMarter.pl Polacy nie mają podstawowej wiedzy o zakażeniu HIV

Polacy nie mają podstawowej wiedzy o zakażeniu HIV. 90 proc. uważa, że problem ich nie dotyczy, a co trzeci, że wirusa przenoszą komary


– Jesteśmy w sytuacji, kiedy musimy wrócić do podstaw, do informowania o podstawowych drogach zakażenia HIV, czyli poprzez kontakty seksualne, krew i z matki na dziecko. To bardzo ważne m.in. ze względu na kobiety w ciąży, które zgodnie z wytycznymi ginekologicznymi powinny dwa razy przejść badania w tym kierunku, ale nadal część ginekologów ich nie zleca – mówi agencji Newseria Biznes dr n. społecznych Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezes zarządu Fundacji Edukacji Społecznej.

Jak wynika z danych NIZP-PZH, w Polsce jest ponad 23 tys. osób zakażonych HIV. Szacuje się, że codziennie o chorobie dowiadują się 3–4 osoby. Na całym świecie – według statystyk WHO – choruje około 37,9 mln osób, tylko w Europie w 2017 roku zdiagnozowano 160 tys. nowych zachorowań. Szacuje się, że ponad 20 proc. zakażonych może w ogóle nie wiedzieć o chorobie, więc rzeczywista liczba osób z HIV może być dużo wyższa.

– Z badań profesora Zbigniewa Izdebskiego wynika, że 9 proc. dorosłych Polaków kiedykolwiek zrobiło test w kierunku HIV, to jest bardzo niewielki odsetek – mówi dr Magdalena Ankiersztejn-Bartczak. – Leczenie osób zakażonych HIV jest dziś na dobrym poziomie, ich perspektywa jest zdecydowanie lepsza niż jeszcze 10 lat temu, ale przez brak wiedzy ludzie ciągle boją się wykonać taki test. Przede wszystkim nie mają świadomości, że ich też może to dotyczyć. Każdy, kto jest aktywny seksualnie, powinien zrobić takie badanie, również jego partner. W naszych punktach konsultacyjno-diagnostycznych regularnie widzimy osoby po zdradach, po przygodnych kontaktach, ale rzadko kiedy pojawiają się pary, które zaczynając wspólną drogę, robią sobie takie badanie.

Niską świadomość Polaków potwierdzają badania Krajowego Centrum ds. AIDS. Aż 87 proc. badanych zadeklarowało w nich, że temat zakażenia HIV ich nie dotyczy, a co trzeci błędnie uważa, że wirus może być przenoszony przez komary.

– Młodzi ludzie też nie mają podstawowej wiedzy odnośnie do zakażenia HIV, ponieważ w szkołach nie ma edukacji seksualnej, brakuje profilaktyki. Nie ma nawet kilku godzin zajęć na poziomie liceum, podczas których przekazywano by tę wiedzę. Coraz więcej szkół rezygnuje z tego typu form edukacji, nie ma też na nią środków. Wiemy, jakie jest podejście MEN do wychowania do życia w rodzinie, i niestety efekt jest taki, że coraz więcej młodych ludzi nie ma podstawowej wiedzy. Nie tylko o HIV, lecz także o innych chorobach przenoszonych drogą płciową – mówi dr Magdalena Ankiersztejn-Bartczak.

Wzrost świadomości społeczeństwa na temat dróg zakażenia HIV, testowania i dostępnych terapii antyretrowirusowych (ARV) może zwiększyć wykrywalność wirusa. To istotne o tyle, że wczesne wykrycie infekcji i odpowiednie leczenie ARV pozwala choremu dożyć późnej starości i zmniejsza ryzyko przeniesienia infekcji na partnerów seksualnych. Wymaga to jednak długofalowych działań edukacyjnych.

– Działania edukacyjne w Polsce są incydentalne. Nie ma systemowego podejścia i długofalowego finansowania. Organizacje pozarządowe, bo to głównie one są odpowiedzialne za działania profilaktyczne, mają projekty obliczone tylko na pół roku bądź rok. Warszawa od lat realizuje 3-letnie projekty, ma zabezpieczone środki na profilaktykę HIV, ale jest to właściwie jedyny taki samorząd. MEN w ogóle nie ma środków na profilaktykę HIV ani innych chorób przenoszonych drogą płciową, a Krajowe Centrum ds. AIDS – agenda resortu zdrowia – dba przede wszystkim o leczenie, bo to jej podstawowe zadanie. Inne samorządy i ministerstwa też powinny się włączyć, bo bez edukacji będziemy mieć ciągły wzrost liczby zakażeń w Polsce – podkreśla prezes Fundacji Edukacji Społecznej.

Szacuje się, że co najmniej 20 proc. osób żyjących z wirusem w Polsce może nadal nie wiedzieć o swoim zakażeniu. Ponadto wzrasta liczba tzw. late presenters, czyli osób z późnym rozpoznaniem choroby. Niechęć do badań i niska świadomość wynika po części z faktu, że w opinii społecznej problem HIV dotyczy grup marginalizowanych. Powoduje to też piętnowanie osób zakażonych. Tymczasem w tej chwili w Polsce leczeniem ARV objętych jest ponad 12 tys. pacjentów, w tym około 100 dzieci.

– Leczenie zakażenia HIV polega na przewlekłym stosowaniu leków antyretrowirusowych, które hamują replikację wirusa. Koncepcja tego leczenia nie zmieniła się od 30 lat. Leki nie są w stanie wyleczyć zakażenia ani usunąć wirusa z organizmu, ale pozwalają osobie zakażonej na całkiem normalne życie rodzinne, zdrowotne i społeczne. W Polsce leczenie antyretrowirusowe jest bezpłatne i mamy do dyspozycji wszystkie jego elementy, w tym te najbardziej nowoczesne dostępne na rynku – mówi prof. Justyna Kowalska z Kliniki Chorób Zakaźnych dla Dorosłych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Z programu zdrowotnego Ministerstwa Zdrowia mogą korzystać wszystkie osoby zakażone HIV, uprawnione do tego przez ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej. W terapii wykorzystuje się kilka grup leków, w różnych schematach, zgodnie z międzynarodowymi standardami.

– Mamy także dostęp do strategii innowacyjnych, takich jak leczenie natychmiastowe po zgłoszeniu się pacjenta czy leczenie terapią dwulekową. To nowa koncepcja, w której chodzi o to, aby pacjent stosujący leki przez 30–50 lat miał jak najniższą toksyczność tego leczenia – mówi prof. Justyna Kowalska.

U 90 proc. pacjentów z HIV, którzy regularnie przyjmują leki, wirus w surowicy krwi jest niewykrywalny i nie powoduje zniszczeń w organizmie. Dzięki temu mogą oni prowadzić całkowicie normalne życie – pracować, zakładać rodziny i mieć zdrowe dzieci. Postęp medycyny przyczynił się też do tego, że nowoczesne leczenie antyretrowirusowe jest nie tylko skuteczne, lecz także mniej uciążliwe dla pacjentów, którzy korzystają z niego latami. Szacuje się, że przeciętny dorosły pacjent (w wieku ok. 30 lat) z HIV w ciągu życia przyjmuje kilkadziesiąt tysięcy dawek leków ARV i farmaceutyków bez recepty. Jak wynika z ostatniego badania IQS, prawie 60 proc. z nich obawia się długoterminowego wpływu leczenia ARV na swoje zdrowie.

– Najważniejsze to bardzo szybko włączyć leczenie w pierwszych 2–3 miesiącach od zakażenia. Chroni to układ immunologiczny i pozwala być może w przyszłości poddać się terapii, która będzie prowadzić do wyleczenia – mówi prof. Justyna Kowalska.

W zahamowaniu wzrostu zakażeń i ograniczeniu epidemii HIV ma pomóc strategia UNAIDS – Program Narodów Zjednoczonych ds. Zwalczania HIV/AIDS. Ta zakłada, że do 2020 roku już 90 proc. zakażonych powinno być świadomych swojego statusu serologicznego, a 90 proc. z nich będzie otrzymywać leczenie antyretrowirusowe (ARV). Ostatni element strategii UNAIDS zakłada, że do 2020 roku 90 proc. pacjentów z HIV będzie leczonych skutecznie.

– Międzynarodowa strategia UNAIDS zakłada, że 90 proc. osób powinno wiedzieć o swoim zakażeniu. Skoro w Polsce tylko 9 proc. osób kiedykolwiek wykonało test w tym kierunku, to wciąż daleko nam do osiągnięcia tego celu, który powinien być zrealizowany już w przyszłym roku – mówi dr Magdalena Ankiersztejn-Bartczak. 

Komunikat (c) Newseria Biznes
SUGEROWANE
Blog prowadzony o motoryzacji, transporcie oraz sklep z przyczepami samochodywymi dla klientów z Sieradza, Zduńskiej Woli, Łasku, Pabianic i Łodzi online. W najbliższym czasie uruchomiony zostanie także sklep z częściami samochodowymi pod tą samą marką PrzyczepyMarter!
TAGI
Biznes #Ubezpieczenia hiv osób leczenie zakażonych zakażenia w polsce arv edukacji test pacjentów z hiv w tym zakłada unaids wiedzy
OPINIE
Napisz Opinię: Polacy nie mają podstawowej wiedzy o zakażeniu HIV
Opinię dodajesz jako anonimowy użytkownik! Możesz Założyć Konto oraz Zalogować się
Administratorem powierzonych danych osobowych jest Marter Marcin Jankowski z siedzibą w Łask, ul. Kasztanowa 6. Państwa dane osobowe przetwarzane są w celu wykonania wybranej poprzez akceptację regulaminu Usługi. W serwisie informacyjnym PrzyczepyMarter.pl wszystkie dane podajesz dobrowolnie. Ich nie podanie będzie wiązało się jednak z odmową wykonania Usługi. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdziesz w Polityce Prywatności.
BIZNES
1

Firmy powinny wdrażać rozwiązania Przemysłu 4

Artykuł Firmy powinny wdrażać rozwiązania Przemysłu 4 został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Polacy nie mają podstawowej wiedzy o zakażeniu HIV
Firmy powinny wdrażać rozwiązania Przemysłu 4.0. Są dobrze przygotowane technologicznie, ale brakuje im strategii
– Polska gospodarka, zwłaszcza polski przemysł, jest traktowany jako jeden z liderów pod względem innowacyjności. Tak przynajmniej twierdzi raport Światowego Forum Ekonomicznego. Natomiast jeśli patrzymy na trendy i zmiany, to bardzo dużo jeszcze przed nami do zrobienia – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Andrzej Soldaty, prezes Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości.

Z raportu Światowego Rankingu Konkurencyjności (WEF Global Competitiveness Index 4.0 2019) wynika, że Polska zajmuje 21.miejsce w Europie i 37. na świecie pod względem konkurencyjności. Wysoko oceniana jest nasza sytuacja makroekonomiczna, potencjał innowacyjny już nieco słabiej, ale i tak zajmujemy pod tym względem 39. pozycję na świecie (na 141 krajów). Jednocześnie „Eight Competitiveness Report 2019" wskazuje, że Polska ma szanse, by stać się jednym z liderów konkurencyjności gospodarczej, są jednak obszary, które wymagają poprawy. Obecnie o naszej przewadze decydują wysokie kompetencje kadry i tania siła robocza. Analitycy Deloitte oceniają, że to czwarta rewolucja przemysłowa zwiększy produktywność gospodarki.

To jest opłacalna inwestycja, jeżeli się ją sensownie realizuje, po odpowiedniej analizie i przygotowaniu – mówi Andrzej Soldaty. – Możliwe jest wykorzystanie mechanizmów redukcji ryzyka, poprzez korzystanie z cech systemów cyberfizycznych, które odwzorowują rzeczywistość w przestrzeni wirtualnej. To oznacza, że planowane w teorii zmiany można najpierw wirtualnie zasymulować, sprawdzić, a potem dopiero je przeprowadzać. Tym samym zmniejsza się zdecydowanie koszt inwestowania. Jeśli tą drogą nie pójdziemy, to zapłacimy za to wszyscy, bo nasze produkty zamiast być coraz bardziej atrakcyjne, będą coraz droższe. Będziemy szli w stronę odwrotną niż trendy światowe.

Na Przemysł 4.0. przygotowana jest jednak tylko część polskich przedsiębiorstw.

 Polscy przedsiębiorcy doskonale są przygotowani w obszarze technologicznym, chociaż zmiany następują tak szybko i dynamicznie, że trudno powiedzieć, czy znajomość technologii dnia dzisiejszego oznacza również znajomość technologii dnia jutrzejszego – mówi Andrzej Soldaty.

Badania „Gotowość firm produkcyjnych do wdrożenia rozwiązań Przemysłu 4.0” przeprowadzone przez PSI Polska wskazuje, że 70 proc. firm znających koncepcję Przemysłu 4.0 zaczęło już wdrażać jego rozwiązania. Dotyczy to jednak przede wszystkich dużych przedsiębiorstw, które wdrażają zaawansowane systemy informatyczne (57 proc. ogółu firm i 70 proc. dużych) i technologie umożliwiające współpracę ludzi i robotów. Już 22 proc. przedsiębiorstw je zaimplementowało, a 25 proc. planuje je wdrożyć w ciągu 2–3 lat.

– Zdecydowanie większym wyzwaniem jest obszar biznesowy, zmiana sposobu funkcjonowania na rynku i kreowania wartości. Wymaga to głębokich przemian mentalnych i zrozumienia czwartej rewolucji przemysłowej – przekonuje ekspert. – To potężna zmiana wynikająca z innego sposobu kreowania produktu, tworzenia samej architektury produktu. Produkty zaczynają być hybrydowymi rozwiązaniami składającymi się z fizycznej części i części serwisowej. Czyli przedsiębiorca musi zmienić swój model biznesowy, musi zmienić również wewnętrzne regulacje i struktury.

Wchodzenie w Przemysł 4.0. pociąga za sobą zmiany na wielu płaszczyznach. Jedną z nich jest rynek pracy, a więc zarówno kompetencje pracowników do obsługi nowoczesnej infrastruktury, urządzeń i systemów, jak i dostosowanie regulacji prawnych do zmiany struktury pracy.

– Weźmy na przykład regulację związaną z prawem pracy, które generalnie odnosi się do obecności człowieka przy stanowisku pracy, podczas gdy w Przemyśle 4.0 czegoś takiego w zasadzie nie ma. Pracownik nie musi być obecny, żeby współpracować z systemem wirtualnym, który dopiero później przekształca pracę na fizyczne efekty – mówi Andrzej Soldaty.

Według badania „W drodze ku Gospodarce 4.0” przeprowadzonego przez IDG zaledwie 14 proc. przedsiębiorstw ma opracowany strategiczny plan transformacji dla działań w ramach gospodarki 4.0 i wdraża go już w życie. Co piąta firma nie planuje jednak przygotować takiego planu. Tymczasem to właśnie umocowanie działań na poziomie strategicznego planu transformacji może decydować o sukcesie.

– W każdym spowolnieniu gospodarczym, w każdym kryzysie jest czas na inwestycje – to stara reguła. Jeśli nie ma potrzeby angażować pewnych mocy w działalność związaną z realizacją popytu, to w tym momencie zaangażuj swoje moce w opracowanie koncepcji zmian w strategii – podkreśla Andrzej Soldaty. – To jest właśnie kluczowe wyzwanie dla Platformy Przemysłu Przyszłości – przygotowanie przedsiębiorców, pomoc w zrozumieniu potrzeby zmian, przygotowania mechanizmów wspierających i redukujących ryzyko wchodzenia w te nowe zmiany.

Komunikat (c) Newseria Biznes
2

Edukacja kulinarna najmłodszych pomoże zrewolucjonizować system żywnościowy w Polsce

Artykuł Edukacja kulinarna najmłodszych pomoże zrewolucjonizować system żywnościowy w Polsce został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Polacy nie mają podstawowej wiedzy o zakażeniu HIV
Edukacja kulinarna najmłodszych pomoże zrewolucjonizować system żywnościowy w Polsce. Konsumenci już dziś częściej chcą odżywiać się zdrowo i ekologicznie
– Świadomość konsumencka się dynamicznie rozwija i mówienie jednoznacznie, że jesteśmy świadomymi, albo nieświadomymi konsumentami jest trochę nie fair, bo jesteśmy przede wszystkim bardzo różnorodnym rynkiem – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Grzegorz Łapanowski prezes Fundacji Szkoła na Widelcu. – Ciekawy w tym kontekście jest ostatni raport Kantara, który nazywa się „Ziemianie atakują”, bardzo ciekawie w tym raporcie jest pokazany stosunek Polaków do zmiany klimatycznej.

Według wspomnianego raportu społeczeństwo można podzielić na pięć kategorii od najbardziej zaangażowanych, przez świadomych, ale biernych po sądzących, że bicie na alarm w sprawie zmian klimatycznych jest przesadzone. Nazwano ich odpowiednio „Nieczekajami” (świadomi, aktywni ekolodzy), Świadomitami (ekolodzy fasadowi), Niepokojonami (chcieliby robić dla środowiska więcej, ale nie wiedzą co), Dobrzeżyjami, którzy nie zawracają sobie głowy martwieniem się o stan planety oraz Bezściemnianami, którzy w ekologię nie wierzą i widzą w niej tylko działania grup interesów. Najwięcej jest Niepokojonów – 29 proc., ale niewiele mniej, bo 26 proc. należy do grupy czwartej. Świadomitów i Bezściemnian jest niemal po równo, bo 16 proc. i 17 proc., natomiast aktywnie działających ekologów najmniej, bo 12 proc.

– System żywnościowy w Polsce i na świecie powinien ulec transformacji, zarówno na poziomie rolnictwa, jak i transportu, przetwórstwa, dystrybucji, konsumpcji. Właściwie na każdym z tych etapów powinniśmy dokonać pewnych zmian – mówił Grzegorz Łapanowski podczas Forum Rynku Spożywczego i Handlu. – Więcej rolnictwa ekologicznego, bardziej zrównoważonego, krótszy transport żywności, żebyśmy wybierali więcej świeżej, sezonowej i lokalnej żywności, a mniej wysoko przetworzonej.

Jak podkreśla, te nawyki mogą wydawać się mało znaczące, ale od tego zaczynają się zwykle duże zmiany.

– Jeszcze paręnaście lat temu palenie papierosów w miejscach publicznych było powszechnym zjawiskiem. Myślę, że trochę podobnie może być ze złym jedzeniem – jeśli będziemy mieli powszechną świadomość dotyczącą tego, że jedzenie ma fundamentalny wpływ na nasze zdrowie, i zbudujemy tę świadomość u małych i dużych, to wierzę, że jesteśmy w stanie być społeczeństwem zdrowszym, które będzie podejmowało lepsze decyzje i dla siebie, i dla środowiska – wyjaśnia Grzegorz Łapanowski.

Choć coraz więcej konsumentów czyta etykiety, wybiera produkty o krótkim, naturalnym składzie i jest gotowa wydać więcej pieniędzy na wartościowy produkt bez sztucznych dodatków, w Polsce – jak wynika z raportu NIK, przywołującego dane resortu rolnictwa – udział żywności ekologicznej w rynku spożywczym wynosi 0,3 proc. (dane z sierpnia 2018 roku). Średnia w UE wynosi ok. 4 proc., w Danii – prawie 8,5 proc., a w Austrii – 6,5 proc.

Ten niszowy rynek jednak rozwija się w tempie ok. 20 proc. rocznie, głównie za sprawą sieci handlowych, które nie tylko wprowadzają na półki produkty bio, ale też uruchamiają całe placówki skoncentrowane na ekożywności. Ostatnio taki obiekt uruchomił Carrefour w samym centrum Warszawy, a Biedronka otworzyła w stołecznej dzielnicy Białołęka sklep oferujący nie tylko specjalną wyspę z produktami bio i wege, ale też wyposażony w panele fotowoltaiczne, pozbawiony plastikowych toreb, także tzw. Zrywek, czy zaopatrzony w stanowisko do wypożyczania rowerów miejskich.

Żeby zrewolucjonizować system żywnościowy, powinniśmy wprowadzić edukację kulinarną do szkół i przedszkoli, zmienić stołówki szkolne i sklepiki – apeluje Grzegorz Łapanowski. – W Polsce mało znane są takie dziedziny, jak polityka wyżywienia i polityka żywnościowa. One w sposób prawny i podatkowy stymulują rynek i rozwijają go w określonym kierunku. Pytanie, czy alkohol powinien być dostępny na każdym rogu, na każdej stacji benzynowej i czy w każdym kiosku na wysokości naszego wzroku powinny być papierosy. To rzeczy, które jednak w dystrybucji i marketingu powinny być w jakiś sposób ograniczone. Okazuje się, że tego rodzaju narzędzi prawnych, promujących dobre rolnictwo, lokalne produkty, rzemieślnicze, jakościowe i dobrą dietę są dziesiątki, jeśli nie setki.

Komunikat (c) Newseria Biznes
3

Miasta odegrają kluczową rolę w realizacji celów klimatycznych

Artykuł Miasta odegrają kluczową rolę w realizacji celów klimatycznych został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Polacy nie mają podstawowej wiedzy o zakażeniu HIV
Miasta odegrają kluczową rolę w realizacji celów klimatycznych. Potrzebne jest większe wsparcie dla innowacyjnych projektów
– Współpraca między partnerami z sektora publicznego, prywatnego, świata nauki, organizacji pozarządowych to podstawa, abyśmy mogli w odpowiedni sposób odpowiedzieć na wyzwania środowiskowe czy klimatyczne. Szczególną rolę mają miasta. Zajmują one tylko 3 proc. powierzchni naszej planety, a żyje w nich większość ludzi. I ten trend, jak wskazują badania, będzie się powiększał. Mieszkańców miast będzie coraz więcej – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Elżbieta Wołoszyńska-Wiśniewska, dyrektor ds. edukacji i geoinformacji w warszawskim Centrum UNEP/GRID.

W ramach konkursu Human Smart Cities organizowanego przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju 25 polskich miast otrzymało dotację na projekty związane z ideą inteligentnych miast. Jednym z beneficjentów w kategorii miast dużych były Kielce. Pilotażowy projekt „System monitorowania efektywności miasta inteligentnego w ramach audytu miejskiego” będzie w stolicy świętokrzyskiego realizowany przez najbliższe dwa lata. W jego ramach powstanie m.in. specjalna platforma analityczna, która w oparciu o zainstalowane w mieście czujniki będzie analizowała dane związane m. in. z natężeniem ruchu. Z kolei aplikacja mobilna umożliwi pozyskiwanie od mieszkańców danych dotyczących dzikich wysypisk śmieci czy barier, jakie w przemieszczaniu się napotykają rowerzyści czy piesi.

Projekt zakłada ponadto ścisłą współpracę ze światem nauki, zwłaszcza Politechniką Świętokrzyską i Uniwersytetem Jana Kochanowskiego.

– Mamy już wdrożone konkretne przykłady, w jaki sposób nauka może wspierać budowanie miast przyszłości, ekologicznych, zrównoważonych, przyjaznych mieszkańcom i one funkcjonują już w przestrzeni miasta. To chociażby budynki energooszczędne, które w zasadzie nie pobierają energii, nie potrzebują tej energii, same produkują wystarczającą jej ilość, aby pokryć własne zapotrzebowanie – wskazuje Elżbieta Wołoszyńska-Wiśniewska.

Jednym z przykładów takiego działania jest realizowany przez Politechnikę Świętokrzyską projekt CENWIS, w ramach którego nad parkingiem przy rektoracie uczelni powstaną wiaty fotowoltaiczne i magazyny energii, które pokryją część zapotrzebowania kampusu PŚk na energię elektryczną i będą stanowiły, obok turbin wiatrowych, podstawę mikrosieci. Na parkingu będą działać pierwsze w Kielcach superszybkie ładowarki do samochodów elektrycznych, mogące naładować baterie auta nawet w 15 minut. Dotychczas taka technologia była dostępna w całym województwie świętokrzyskim tylko w oddalonej o ponad 50 km Włoszczowie w ramach Inteligentnej Stacji Transformatorowej przy ZPUE.

To jednak tylko część innowacyjnych technologii, które mogą poprawić stan środowiska w obrębie miast.

– Mamy też przykłady chociażby chodników, które pochłaniają smog, odbierając zanieczyszczenia z powietrza. Oczyszczają to powietrze i pomagają nam lepiej oddychać. Innowacje, o których mówimy, to nie tylko innowacje technologiczne. Czasami są to innowacje społeczne bądź innowacje, które łączą elementy zmian w przestrzeni miasta z odpowiedzią na potrzeby mieszkańców. Chociażby takie elementy w przestrzeni miejskiej jak woonerfy – wskazuje dyrektor ds. edukacji i geoinformacji w warszawskim Centrum UNEP/GRID.

Woonerfy to wyznaczone przestrzenie w centrach miast stanowiące połączenie deptaków, ulic, parkingów i miejsc spotkań mieszkańców. Pierwszeństwo w tych strefach mają rowerzyści i piesi. Takie miejsca są bardzo popularne w Holandii. Pierwsze polskie woonerfy powstały w Łodzi. Projekty ich budowy deklarują kolejne miasta i ich dzielnice. W przyszłym roku strefa taka ma powstać m.in. na warszawskich Kabatach, a także na Placu Pięciu Rogów. Za dwa lata ma być natomiast wybudowany woonerf na Mokotowie.

– Musimy mieć świadomość, że przestrzeń miasta to jest pewien ekosystem, to jest przestrzeń złożona z bardzo wielu współpracujących ze sobą elementów. Warto przy tym pamiętać o czynniku ludzkim, każdy z nas ma swoje potrzeby, każdy z nas ma pewną wizję przestrzeni, w jakiej chce funkcjonować. I taką wizję ma również samorząd, który powinien dbać o dobro wszystkich mieszkańców, jednocześnie dawać możliwość rozwoju dla środowisk biznesowych – wskazuje Elżbieta Wołoszyńska-Wiśniewska.

W 2015 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych wyznaczyła cele zrównoważonego rozwoju na kolejnych 15 lat. Jedno z założeń dotyczy zrównoważonych miast. Zgodnie z nim miasta powinny dążyć do poprawy efektywności wykorzystania zasobów, a także ograniczenia zanieczyszczeń. Ich zadaniem do 2030 roku ma być też wspieranie korzystnych ekonomicznie, społecznie i środowiskowo połączeń pomiędzy obszarami miejskimi, podmiejskimi a wiejskimi poprzez wzmocnienie krajowego i regionalnego planowania rozwoju.

– Kilka lat temu jeszcze nikt nie myślał, że idea carsharingu, czyli udostępniania samochodów w mieście, aż tak się rozwinie. Dzisiaj mamy wiele firm, które działają w tym segmencie. Tak samo jak chociażby wypożyczalnie rowerów miejskich, których z roku na rok przybywa – wymienia ekspertka.

Według danych opublikowanych na portalu populationof.net na świecie żyje obecnie ponad 7,75 mld ludzi. 56 proc. ludzkości mieszka w miastach. Do 2050 roku wskaźnik ten wzrośnie do 68 proc.

Komunikat (c) Newseria Innowacje
4

Roboty przejmują obowiązki operatorów kamery

Artykuł Roboty przejmują obowiązki operatorów kamery został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Polacy nie mają podstawowej wiedzy o zakażeniu HIV
Roboty przejmują obowiązki operatorów kamery. Inteligentne stabilizatory pomagają w pojedynkę stworzyć profesjonalne wideo
– Qing będzie urządzeniem przeznaczonym do statywów, które będzie odpowiadało za automatyczne sterowanie ruchami kamery. Można nim sterować zdalnie oraz za pośrednictwem panelu sterowania. Urządzenie będzie wyposażone w czujnik śledzący ruch. Urządzeniem można sterować za pośrednictwem aplikacji na smartfonie i zaprogramować ruchy kamery, dzięki czemu mamy do dyspozycji operatora kamery w postaci robota – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Konrad Schneider z FeiyuTech.

Urządzenie będzie wspierało pracę operatora kamery. Może się ono okazać rozwiązaniem ciekawym zwłaszcza dla twórców niezależnych, którzy dysponują ograniczonym budżetem na produkcję. Qing pozwoli ograniczyć koszty związane z koniecznością zatrudnienia dodatkowych operatorów, a przy tym uzyskać profesjonalną jakość nagrań. Sprzęt będzie mógł wykonywać zadania, które musiałoby wykonywać kilku pracowników.

– Czasem potrzebne są ujęcia pod wieloma kątami, czemu pojedynczy operator nie może podołać. W takiej sytuacji operator może skorzystać z pomocy Qinga, zakładając go na szynę i programując, aby śledził ruchy obiektu, który ma być w ujęciu. Sam operator będzie mógł zająć się obsługą głównej kamery, podczas gdy Qing zajmie się drugą, ulepszając jakość ujęcia. Urządzenie nie zastąpi jednak operatora. Sprzęt nadaje się lepiej do pewnego rodzaju prac, ale nigdy nie będzie miał duszy artystycznej ani kreatywności człowieka. Może ułatwić pracę i poprawić jej jakość, ale pozycja człowieka pozostaje niezagrożona – zapewnia Konrad Schneider.

Qing został zaprezentowany na listopadowej międzynarodowej wystawie sprzętu nadawczego Inter BEE w Shenzen w Chinach. Punktem wyjścia do jego powstania były gimbale. Urządzenia te są przeznaczone do stabilizowania aparatów lub smartfonów i wytłumiania drgań podczas nagrywania filmów. Początkowo były to urządzenia dostępne tylko dla profesjonalistów. Dziś podstawowy gimbal można już kupić w cenie nieprzekraczającej kilkuset złotych.

– Rynek gimbali zmienia się. Na początku były używane przez specjalistów z branży reklamowej i kinematograficznej. Po jakimś czasie wytworzył się rynek prosumencki. A teraz widzimy, że są one używane również ze smartfonami i kamerami sportowymi – mówi Konrad Schneider. – Poleciłbym je influencerom, youtuberom, fotografom weselnym oraz specjalistom zajmującym się kręceniem teledysków do piosenek, reklam, a nawet niskobudżetowych filmów niezależnych. Każdy może z nich korzystać, ponieważ dobry film lub teledysk charakteryzuje się dobrą jakością dźwięku i obrazu oraz stabilnością obrazu –dodaje ekspert.

Gimbale są dobrym rozwiązaniem dla twórców publikujących efekty swojej pracy m.in. w serwisach streamingowych. Choć współczesne smartfony coraz częściej wyposażone są w funkcję stabilizacji obrazu, to jest to zwykle stabilizacja cyfrowa, nie optyczna, a późniejsza obróbka takiego nagrania może znacznie pogorszyć jego jakość.

– Obraz można ustabilizować, ale wiąże się to z większym nakładem pracy na etapie postprodukcji. Wtedy również nie mamy gwarancji, że nie dojdzie do utraty jakości obrazu lub informacji przy odtwarzaniu nagrania o dużej dynamice, co z kolei może się wiązać z utratą cieni i światła – tłumaczy Konrad Schneider.

Z raportu opublikowanego przez Industry Research wynika, że światowy rynek gimbali w 2019 roku będzie wyceniony na 83 mln dol. Do 2024 roku ma wzrosnąć do 260 mln dol. Obecnie rocznie produkuje się na świecie około 300 tys. gimbali.

Komunikat (c) Newseria Innowacje
POPULARNE
›  Jarmark Bożonarodzeniowy w Łodzi 2019: Koncert kolęd Golden Life
›  Stacja Benzynowa: Gdzie Kupić ViaToll dla Przyczep Samochodowych
›  Przyczepa lekka na resorach z amortyzatorem czy osi skrętnej?
›  Ochrona danych kluczowa z punktu widzenia rozwoju kolejnych technologii
›  Jak zarejestrować przyczepę samochodową i tanio ubezpieczyć?
›  Czy można ciągnąć przyczepę dwuosiową na kat. B prawa jazdy?
›  Przyczepy do samochodów osobowych: gdzie kupić i jak konserwować?
›  VI Krajowe Święto Truskawki Buczek 2020: kto wystąpi, program!
›  Jarmark Łaski 2019 Program Dni Łasku i Kto Wystąpi na Scenie?
›  Black Friday 2019: Co to jest i kiedy wypada? Lista sklepów!
›  Przyczepa platforma niskopodwoziowa pod ule quady mini samochody
›   Holowanie przyczepki samochodowej 2019: Prawo jazdy B, B96, B+E
›  Pasy transportowe rodzaje, gdzie kupić? Sprawdź teraz ofertę
›  Czym odtworzyć plik filmowy DAV? Jak przerobić plik na AVI?
›  Przyczepki samochodowe skrzyniowe lekkie Neptun N7-263 rt
›  Piknik Lotniczy w Łasku 2019: Dzień Otwarty i Święto 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego
›  Przyczepy podłodziowe Neptun do transportu łodzi i skuterów wodnych
›  Program Święto Niepodległości Polski: Sieradz - Pabianice - Łódź 2019
›  Andora - maleńkie państwo między Francją a Hiszpanią
›  Pociąg do Kolumny 2020: wrześniowe koncerty i promocja biznesu
›  Urodziny Łodzi 2020: Program koncerty i rozrywka dla mieszkańców
›  Antyczna Andora: archeologiczne odkrycia w pirenejskim księstwie
›  Łask wiadomości lokalne i kryminalne online kronika wydarzenia
›  Praktyczne informacje dla turystów odwiedzających Andorę
›  Święto Truskawki Buczek 2019: kto wystąpi, program, atrakcje!
›  Polacy nie mają podstawowej wiedzy o zakażeniu HIV
›  Tema: Przyczepy Samochodowe ze Świdnika i Wasze Opinie o Modelach
›  Wypożyczalnia Sklep Przyczep Samochodowych do 750 KG w Łasku
›  Pomyśl o logistyce i sprawnym transporcie prowadząc e-handel
›  81. Rocznica wybuchu II wojny światowej we wrześniu 2020
›  Tunel średnicowy Łódź: Budowa i przebieg pod centrum miasta
›  Przyczepy Niewiadów: Kultowa przyczepa kempingowa z Polski
›  Polska pozostanie wśród liderów Europy pod względem tempa wzrostu gospodarczego
›  Firmy powinny wdrażać rozwiązania Przemysłu 4
›  
›  Miasta odegrają kluczową rolę w realizacji celów klimatycznych
›  Roboty przejmują obowiązki operatorów kamery
›  Dobra kondycja kolei samorządowych
›  Blisko 200 mln euro trafi na transport kolejowy i paliwa alternatywne
›  
›  Edukacja kulinarna najmłodszych pomoże zrewolucjonizować system żywnościowy w Polsce
›  Supercienkie ultrabooki uruchamiają już najnowsze gry
›  Pasy transportowe z napinaczem do mocowania dużych ładunków
›  Klienci niechętni udostępnianiu fintechom swoich danych transakcyjnych
›  Jak kupić tanio przyczepę kempingową? Podróżowanie przyczepą
›  Słupsk chce przyciągać innowacyjny przemysł
›  Rośnie liczba przypadków nowotworu piersi wśród kobiet w ciąży
›  Do 2050 roku 5,8 mld ludzi będzie mieć krótkowzroczność
›  Hamulec najazdowy AL-KO w nowych przyczepach samochodowych Neptun
›  Burgerownie stają się bardziej eko i wprowadzają zamienniki mięsa
PRZYCZEPY
Popularne przyczepy samochodowe Neptun 9/Grudzień/2019 (16:07) w serwisie PrzyczepyMarter.pl
Neptun Przyczepa Samochodowa N13-263 2 kps PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY NORDICA//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N13-263 2 kps [GN156]

  Cena brutto (z VAT) 6280.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 rtr resor PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY RUSTIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 rtr resor [GN192]

  Cena brutto (z VAT) 3130.00 PLN
  2 produkty dostępne
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 2 rt PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY RUSTIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 2 rt [GN149]

  Cena brutto (z VAT) 3550.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-210 rt PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY RUSTIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-210 rt [GN213]

  Cena brutto (z VAT) 2480.00 PLN
  2 produkty dostępne
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-305 multi PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PLATFORMY//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-305 multi [GN152]

  Cena brutto (z VAT) 3300.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 ptw PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PRATIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 ptw [GN104]

  Cena brutto (z VAT) 2450.00 PLN
  Brak na stanie
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-202 svw PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PRATIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-202 svw [GN103]

  Cena brutto (z VAT) 1800.00 PLN
  Brak na stanie
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-202 ptr resor PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PRATIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-202 ptr resor [GN166]

  Cena brutto (z VAT) 2500.00 PLN
  Brak na stanie
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-253 ptw PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PRATIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-253 ptw [GN169]

  Cena brutto (z VAT) 2300.00 PLN
  Brak na stanie
Neptun Przyczepa Podłodziowa N13-20 navy PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PODŁODZIOWE//SKLEP

Neptun Przyczepa Podłodziowa N13-20 navy [GN231]

  Cena brutto (z VAT) 5950.00 PLN
  Brak na stanie
Przyczepy Auto Części Kampery Wydarzenia Biznes Prawo jazdy Forum motoryzacyjne Blog Turystyka Blog Finansowanie
English Deutsch Français Italiano Nederlands Český Svenska Română 中文 Türkçe
Polityka prywatności Regulamin serwisu Mapa serwisu Kontakt
YouTube Facebook PrzyczepyMarter
© 2019 PrzyczepyMarter.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Sklep PrzyczepyMarter.pl
95-082 Przygoń, Łąkowa 3, gmina Dobroń, Łódzkie
Telefon: +48 696 426 746 • E-mail: blog@przyczepymarter.pl

Sklep motoryzacyjny PrzyczepyMarter jest autoryzowanym dystrybutorem i dealerem przyczep samochodowych marki Neptun, Sorelpol produkowanych przez firmę Sorelpol Sp. z o.o. z głównym biurem w Warszawie. W punkcie handlowym w centralnej części województwa łódzkiego znajduje się cała gama lekkich i ciężkich przyczepek samochodowych jednoosiowych oraz dwuosiowych, o bardzo zróżnicowanej charakterystyce przystosowanej do codziennej pracy z ciężkimi i wielkogabarytowymi towarami. Blog i jednocześnie sklep PrzyczepyMarter.pl został opracowany na potrzeby klientów poszukujących dobrej i taniej przyczepki samochodowej. Serwis internetowy o przyczepkach, samochodach i przyczepach kempingowych zawiera szeroki zakres praktycznych informacji publikowanych w różnych wiadomościach online.
Przyczepy Samochodowe →
PrzyczepyMart
er
Konto @  Forum ⚒ Menu ☈