PRZYCZEPYMARTER//BIZNES

Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów

(c) Newseria//PrzyczepyMarter  •  9/Kwiecień/2019 (13:32)
Raka piersi co roku diagnozuje się u około 18 tys. Polek, z których 85 proc. udaje się wyleczyć. Dzięki nowoczesnym terapiom – obecnie nawet rak piersi z przerzutami może stać się chorobą przewlekłą. Podobnie jest w przypadku wielu innych typów nowotworów – choć liczba zachorowań rośnie, pojawiają się innowacyjne leki, które znacząco wydłużają życie chorych i poprawiają jego jakość. Przykładowo, w leczeniu szpiczaka zarejestrowano w ostatnich latach aż sześć nowych cząsteczek. W Polsce problematyczna jest jednak refundacja nowych terapii, przez co lekarze i pacjenci nie mają do nich dostępu. 
PrzyczepyMarter.pl Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów

Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów. Na świecie pojawiają się nowe leki, ale w Polsce jest problem z ich refundacją


– Ostatnie lata przyniosły niewyobrażalne postępy. Choroby dotychczas uważane za nieuleczalne, w których żadne leczenie systemowe nie przynosiło widocznej poprawy, stały się chorobami przewlekłymi. To oznacza, że są one kontrolowane, a pacjent wraca do normalnego życia. Jakość życia tych pacjentów poprawiła się dramatycznie – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. Jan Walewski, dyrektor Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Chłonnego.
1. Porównaj ubezpieczenie online w 5 minut
2. Kup ubezpieczenie OC/AC przez internet
3. Oszczędź nawet 500 zł teraz!
Oblicz składkę →

Przykładem szybkiego postępu medycyny jest szpiczak plazmocytowy – groźny, rzadki nowotwór krwi, który w Polsce co roku stwierdza się u około 1,5–2 tys. pacjentów. W ciągu kilku ostatnich lat na świecie zarejestrowano sześć nowych leków ratujących życie chorym z nawracającym szpiczakiem. Są mniej toksyczne i podawane w formie doustnej, dzięki czemu chory nie musi spędzać wielu tygodni w szpitalach i może prowadzić względnie normalne życie.

Jak podkreśla prof. Jan Walewski, kluczem do skutecznego leczenia jest sekwencyjność, ponieważ nowotwór – w miarę podawania pacjentowi kolejnych dawek – uodparnia się na stosowany lek, który przestaje działać. Zastosowanie różnych sekwencji leków (jeden po drugim lub wymiennie) pozwala wydłużyć życie chorego. Lekarze muszą mieć jednak szeroki dostęp do terapii nowej generacji, które mogą stosować w kolejnych, następujących po sobie liniach leczenia

– Kiedy dochodzi do niepowodzenia w pierwszej linii leczenia, kolejno stosuje się następne. Szukamy drugiej linii, czyli innych leków, które można by zastosować – to postępowanie jest wiadome i znane. Pojawiają się jednak nowe odkrycia i nowe mechanizmy działania, leki, które są wybiórcze nie tylko wobec komórek nowotworowych, lecz także wobec konkretnych mechanizmów patogenezy. Są to zarówno przeciwciała monoklonalne, jak i małe cząsteczki, które trafiają w konkretny cel, są to wreszcie sekwencje tych leków. Tego wcześniej nie było – wyjaśnia prof. Jan Walewski.

Jak ocenia, w Polsce pacjenci na ogół leczeni są zgodnie z międzynarodowymi standardami i zaleceniami. Problematyczna jest za to refundacja nowych terapii.

– Nie wszystkie opcje terapeutyczne, które są uwzględnione w zaleceniach europejskich, są w Polsce refundowane. Mamy obowiązek poinformować o tym pacjenta, który ma prawo do informacji o tym, co jest standardem, ale nie możemy tego zastosować. I to jest konflikt sumienia. System finansowania leków w Polsce wywołuje konflikt sumienia w środowisku onkologii – mówi prof. Jan Walewski.

Metody leczenia wczesnego raka piersi są w Polsce niemal identyczne jak w Europie i Stanach Zjednoczonych. W początkowych stadiach choroby jest to leczenie chirurgiczne w połączeniu z hormonoterapią lub chemioterapią, która – ze względu na wysoką toksyczność i duże obciążenie dla organizmu – jest jednak stosowana w wąskich, uzasadnionych przypadkach.

– Natomiast w przypadku pacjentek z chorobą przerzutową, czyli chorych na uogólnionego raka piersi, mamy już większe braki. Nie mamy dostępu do leczenia inhibitorami CDK4 i CDK6. To są leki, które w tej chwili są już dostępne w całej Europie w leczeniu przerzutowego raka hormonozależnego. Niestety, są dość drogie, a w Polsce nie są refundowane w żadnym wskazaniu, więc to jest duży brak. Na takie leczenie mogą sobie pozwolić tylko te pacjentki, które stać na spory wydatek finansowy – mówi dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, onkolog z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w warszawskim Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie.

Dostęp do terapii inhibitorami CDK4/6 mają m.in. mieszkanki Austrii, Niemiec, Danii, Holandii, Norwegii, Szwecji, Słowenii, Szwajcarii czy Islandii. Natomiast w Polsce brak refundacji tej nowoczesnej metody leczenia to główny problem kobiet chorych na uogólnionego raka piersi.

Dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld podkreśla, że nie są one w stanie całkowicie pokonać raka piersi, ale mogą znacznie wydłużyć i poprawić jakość życia, umożliwiając kobietom w miarę normalne funkcjonowanie. Są mniej toksyczne i mają mniej skutków ubocznych, przez co znaczna część kobiet poddanych tego rodzaju leczeniu jest w stanie pracować zawodowo, nie generując tym samym kosztów dla budżetu państwa.

– To jest korzyść społeczna, ponieważ te pacjentki nie rezygnują z pracy, nie potrzebują chemioterapii. Mogą przez długie lata cieszyć się dobrym zdrowiem bez potrzeby korzystania z renty, zwolnień, zabiegów rehabilitacyjnych etc. Dlatego wydaje się, że w ogólnym rozrachunku, mimo że te inhibitory CDK4, CDK6 są drogimi lekami, społecznie i tak opłaca nam się refundować ten typ terapii mówi dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld.

Rak piersi to w tej chwili najczęstszy nowotwór wśród Polek, odpowiadający za 21,9 proc. wszystkich zachorowań. Rokrocznie jest diagnozowany u ok. 18 tys. kobiet, z których ok. 6 tys. umiera. Statystycznie każdego dnia diagnozę rak piersi słyszy 47 Polek.

– W Polsce i w krajach europejskich śmiertelność spada, rośnie za to liczba zachorowań na raka piersi, który jest chorobą cywilizacyjną. Im lepiej rozwinięty kraj, im lepsza stopa życia społeczeństwa, tym więcej odnotowuje się przypadków. Wynika to z wielu różnych przyczyn, m.in. z tego, że kobiety coraz później zachodzą w ciążę, mają mniej dzieci, często przez długi czas stosuje się hormonoterapię zastępczą, hormonalne leki zapobiegające ciąży – mówi dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, onkolog z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w warszawskim Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie.

Jak podkreśla, wśród przyczyn zwiększonej zachorowalności na raka piersi jest również stres, nieregularny tryb życia, zbyt mała dawka ruchu i otyłość, palenie papierosów, zła dieta i nadużywanie alkoholu, a więc w większości czynniki związane właśnie z rozwojem cywilizacyjnym.

U części kobiet nowotwór rozpoznawany jest dopiero wówczas, gdy choroba daje przerzuty do innych organów. Dzieje się tak, ponieważ Polki są nadal mało wyczulone na profilaktykę i nie mają wypracowanego nawyku regularnego samobadania. Rozpoznanie zaawansowanego raka piersi jest równoznaczne ze stwierdzeniem choroby nieuleczalnej.

– Około 85 proc. pacjentek z rakiem piersi można wyleczyć. Natomiast jest grupa 5–6 proc., które zgłaszają się na późnym etapie choroby, kiedy mają już przerzuty odległe i ich nie da się wyleczyć. Można stosować szereg różnych metod leczeniaterapii, które wydłużą im życie i spowodują, że te kobiety będą czuły się w miarę dobrze – mówi dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld.

Co istotne – rak piersi atakuje coraz częściej i coraz młodsze kobiety. W ciągu ostatnich 30 lat prawie dwukrotnie zwiększyła się zachorowalność na raka piersi wśród kobiet młodszych, w wieku 20–49 lat. Według prognoz w 2025 roku liczba zachorowań na raka piersi będzie o połowę wyższa niż jeszcze kilkanaście lat temu. Sytuacja wygląda podobnie w innych krajach – według WHO co roku na świecie diagnozowanych jest ponad 1,7 mln przypadków tej choroby, a w krajach Unii Europejskiej blisko 400 tys.

– W Polsce, jeżeli chodzi o diagnostykę, nie brakuje nam naprawdę niczego. Akurat dostęp do diagnostyki w Polsce jest nawet lepszy niż w wielu innych krajach europejskich. Diagnostyka jest przeprowadzana szybciej, metodami takimi samymi, jak na całym świecie, więc nie mamy się czego powstydzić –mówi dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld.

Według prognoz Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC), która jest agendą WHO, liczba pacjentów chorych na raka będzie skokowo rosnąć. W 2030 roku wzrośnie już do 22 mln, a w 2035 – do 24 mln. 

Komunikat (c) Newseria Innowacje
Blog prowadzony o transporcie i promowania przyczep samochodywch w Sieradzu, Zduńskiej Woli, Łasku, Pabianicach i Łodzi online. Na stronie zapoznasz się z informacjami o sklepie motoryzacyjnym z przyczepkami oraz praktycznymi wiadomościami o transporcie towarów.
REKLAMA
1. Porównaj ubezpieczenie online w 5 minut
2. Kup ubezpieczenie OC/AC przez internet
3. Oszczędź nawet 500 zł teraz!
Oblicz składkę →
TAGI
piersi raka w polsce leczenia agnieszka kobiet życia terapii choroby leków nowotworów liczba chorych prof nowych
OPINIE
Napisz Opinię: Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów
Opinię dodajesz jako anonimowy użytkownik! Możesz Założyć Konto oraz Zalogować się
Administratorem powierzonych danych osobowych jest Marter Marcin Jankowski z siedzibą w Łask, ul. Kasztanowa 6. Państwa dane osobowe przetwarzane są w celu wykonania wybranej poprzez akceptację regulaminu Usługi. W serwisie informacyjnym PrzyczepyMarter.pl wszystkie dane podajesz dobrowolnie. Ich nie podanie będzie wiązało się jednak z odmową wykonania Usługi. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdziesz w Polityce Prywatności.
BIZNES
1

Na Dolnym Śląsku powstało nowe centrum laboratoryjne

Artykuł Na Dolnym Śląsku powstało nowe centrum laboratoryjne został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów
Na Dolnym Śląsku powstało nowe centrum laboratoryjne. Będzie pracować nad innowacjami dla rynku chemii budowlanej
– W Europie mamy w tej chwili trzy główne trendy na rynku chemii budowlanej. Pierwszym, który trwa już od kilkunastu lat, ale ostatnio nabiera rozpędu, jest bezpieczeństwo przeciwpożarowe. Kiedyś tzw. niepalność ze względów technologicznych dotyczyła głównie podstawowych materiałów budowlanych. Teraz wymagania przeciwpożarowe w wielu krajach wzrosły na tyle, że zagadnienie to dotyczy praktycznie wszystkich wyrobów, w tym również chemii budowlanej. Ten trend zyskuje na sile, a zapotrzebowanie na tego typu produkty rośnie – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Krzysztof Domarecki, prezes zarządu Selena FM SA.

Kolejny trendem jest zaostrzający się brak pracowników w sektorze budowlanym, który dotyczy nie tylko Polski (gdzie potrzeba ich około 150 tys.), lecz także całego europejskiego rynku. Z drugiej strony, rosną wynagrodzenia i koszty pracy. To wszystko skłania wykonawców do szukania rozwiązań, które przyspieszają postęp prac, oszczędzają czas i ułatwiają pracę pojedynczego pracownika na budowie.

– Trzecim trendem jest ekologia i zrównoważony rozwój, który wiąże się z odchodzeniem od półproduktów ciężkiej chemii na rzecz wykorzystania surowców odnawialnych. Nie jest to sprawa łatwa, bo część surowców odnawialnych jest używana przede wszystkim jako środki dla ludzi i zwierząt, więc z tym wiąże się wiele wyzwań – podkreśla Krzysztof Domarecki.

Grupa Selena to jeden z największych w Polsce producentów i dystrybutorów chemii budowlanej, który operuje na 70 zagranicznych rynkach. W jej skład wchodzi 30 spółek i zakłady produkcyjne zlokalizowane na trzech kontynentach, m.in. w Brazylii, Korei Południowej, Chinach, Hiszpanii i Turcji. Jej główne marki to Tytan, Artelit oraz hiszpańska Quilosa.

Strategia grupy zakłada rozwój i wdrażanie innowacyjnych produktów, które pozwalają jej jak najlepiej odpowiadać na trendy i dopasowywać się do sytuacji rynkowej. Przykładem jest m.in. nowy klej na bazie technologii hybrydowej, który działa 8 razy szybciej od zwykłych klejów montażowych.

Nacisk na działalność badawczo-rozwojową to główny powód, dla którego grupa zdecydowała się na wartą 8 mln zł inwestycję w nowe centrum laboratoryjne w Dzierżoniowie, w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Ma ono znacznie zwiększyć możliwości firmy w zakresie opracowywania i wdrażania na światowe rynki innowacyjnych rozwiązań chemii budowlanej.

– Centrum badawczo-rozwojowe Seleny od lat zajmuje się tworzeniem nowych produktów i receptur artykułów chemii budowlanej, które następnie sprzedajemy na cały świat. Różnica jest taka, że dotychczas nasze zespoły były rozproszone w różnych lokalizacjach i różnych laboratoriach na terenie kraju. Teraz udało nam się zbudować jedno centrum w Dzierżoniowie. Ściągnęliśmy tu z różnych miejsc w Polsce wszystkich chemików, którzy pracowali dla Seleny i którzy razem mogą teraz kreować nowe rozwiązania – mówi Krzysztof Domarecki.

Jak podkreśla, zarówno w Europie, jak i na globalnym rynku istnieje bardzo duża konkurencja. Małe, kilkuosobowe zespoły badawczo-rozwojowe mają kłopot w nadążaniu za zmianami, jakie zachodzą w branży chemii budowlanej, w formulacjach i recepturach.

– Dlatego stworzenie jednego miejsca, w którym ponad 50-osobowy zespół może analizować najważniejsze trendychemii i budownictwie, tworzyć nowe produkty, testować je i następnie wspólnie z naszym zespołem marketingu wprowadzać na rynki całego świata, to jest dla nas duży przełom – podkreśla Krzysztof Domarecki.

Nowe laboratorium Seleny scala prace działów R&D z Polski, Włoch, Hiszpanii, Turcji oraz Chin. Dzięki temu globalnie zintegrowany zespół ściśle ze sobą współpracuje, wymienia doświadczenia i znajduje rozwiązania dla profesjonalnych użytkowników w ponad 70 krajach na świecie. Z drugiej strony inwestycja grupy będzie mieć też przełożenie na lokalny rynek pracy i przyczyni się do rozwoju regionu.

– Jesteśmy firmą mocno zakorzenioną na Dolnym Śląsku. Natomiast powstanie Selena Labs przyczyniło się do tego, że zaczęli do nas ściągać chemicy z całego kraju, bo takich centrów – tak dobrze wyposażonych jak to, mających tak silny zespół – jest w kraju niewiele. To okazało się czynnikiem, który przyciąga dobrych ludzi, dobrych wynalazców czy chemików tutaj, na Dolny Śląsk – mówi Krzysztof Domarecki.

Na wyposażenie laboratorium firma otrzymała 800 tys. zł dofinansowania z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Na terenie województwa dolnośląskiego znajdują się już także trzy zakłady produkcyjne oraz centrala Seleny.

Selena Labs uczestniczy w trzech projektach w ramach programu Horyzont 2020 i jest obecnie jedyną polska firmą będącą liderem projektu prowadzonego w ramach międzynarodowego konsorcjum. Centrum otrzymało grant na opracowanie i wdrożenie systemu pian oraz pianoklejów poliuretanowych o wysokich właściwościach izolacyjnych – w ramach projektu EENSULATE.

Według firmy badawczej IBP Research w ubiegłym roku polski rynek chemii budowlanej wzrósł o 11 proc. i był wart 8 mld zł. Był to czwarty, wzrostowy rok z rzędu i eksperci prognozują, że ten trend utrzyma się jeszcze przez co najmniej dwa lata. Według IBP Research do roku 2020 najbardziej rosnąć będą segmenty: systemów dociepleń, farb ściennych oraz gipsów mokrych.

Komunikat (c) Newseria Biznes
2

Największe firmy coraz chętniej angażują się w działania społeczne

Artykuł Największe firmy coraz chętniej angażują się w działania społeczne został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów
Największe firmy coraz chętniej angażują się w działania społeczne. BP w Polsce w ciągu ponad 20 lat na ten cel wydała ponad 40 mln zł
 Działania CSR-owe są bardzo ważne dla wszystkich firm, również takich jak BP. To w zasadzie integralna część biznesu. Klienci, interesariusze oczekują, że nasze produkty i usługi będą dobre, wysokiej jakości i wybierają te firmy i produkty, które reprezentują sobą coś więcej, również wartości społeczne. Każda firma, żeby skutecznie działać na danym rynku, musi się angażować w społeczność lokalną, rozumieć jej problemy i na nie odpowiadać – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Bogdan Kucharski, prezes BP Europa SE Oddziału w Polsce.

Coraz więcej firm przykłada wagę do działań związanych ze zrównoważonym rozwojem i społeczną odpowiedzialnością. W najnowszym raporcie „Odpowiedzialny biznes w Polsce. Dobre praktyki” znalazło się 1549 praktyk (826 nowych i 723 długoletnie) zgłoszonych przez 229 firm. To ok. 30-proc. wzrost w stosunku do badania sprzed roku, kiedy 639 nowych i 551 długoletnich praktyk przesłało 177 firm.

– Zdecydowałem się wziąć udział w Półmaratonie Warszawskim dlatego, że jestem przekonany, że warto pomagać. W tym pomaganiu warto dawać osobisty przykład. Pomagamy jako firma na różnych polach, w różnych sferach życia społecznego, ale wydaje mi się, że warto również dać przykład od siebie, zaangażować się w coś bezpośrednio – tłumaczy Bogdan Kucharski.

Raport „CSR w praktyce – barometr Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej” wskazuje, że powodem zaangażowania w CSR jest dla 67 proc. przedsiębiorstw wzmocnienie pozytywnego wizerunku organizacji. Blisko 40 proc. firm zdaje sobie sprawę z korzyści prowadzenia firmy zgodnie z zasadami społecznej odpowiedzialności biznesu, a działania w tym obszarze wpływają na zwiększenie zaufania wśród pracowników (35 proc.), a także wśród klientów (32 proc.). Wiele młodych osób chętniej pracuje w organizacjach, które angażują się w działania społeczne. Dodatkowo udział w tego typu inicjatywach wpływa na większą integrację pracowników.

Jestem bardzo zbudowany tym, że w momencie, kiedy zdecydowałem się wziąć udział w półmaratonie i rozpropagowałem to w firmie, okazało się, że jest bardzo wielu chętnych, żeby wziąć udział w tej imprezie – prawie 20 osób. To pracownicy stacji, biura, również przedstawiciele naszych stacji partnerskich – wskazuje Bogdan Kucharski.

BP od 1996 roku angażuje się w działania CSR w Polsce i na ten cel przeznaczyła już 40 mln zł. Udział w Półmaratonie Warszawskim był okazją nie tylko do integracji zespołu, ale też pozwolił bezpośrednio wesprzeć potrzebujących w ramach Polskiej Akcji Humanitarnej. Firma BP rozpoczęła współpracę z PAH w ramach akcji „Pajacyk” w czerwcu 2000 roku. Wtedy też ruszył BP Partnerclub, pierwszy w Polsce program lojalnościowy z elementem charytatywnym. Do tej pory w jego ramach ufundowano ok. 1,5 miliona obiadów.

– To nie tylko wyraz bezpośredniego zaangażowania i troski o innych, ale również wymierna pomoc finansowa. Przy pomocy zbiórki, którą przeprowadziliśmy przy okazji Półmaratonu Warszawskiego, udało się zebrać kilkanaście tysięcy złotych wśród uczestników biegu. Oprócz tego firma, w ramach programu Matching Fund, który dubluje środki zgromadzone przez pracowników, dołoży od siebie drugie tyle, a to przekłada się w sposób wymierny na pomoc dla Polskiej Akcji Humanitarnej – podkreśla Bogdan Kucharski.

Komunikat (c) Newseria Biznes
3

Ponad 3/4 uczniów nigdy nie stworzyło nic za pomocą aplikacji mobilnej

Artykuł Ponad 3/4 uczniów nigdy nie stworzyło nic za pomocą aplikacji mobilnej został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów
Ponad 3/4 uczniów nigdy nie stworzyło nic za pomocą aplikacji mobilnej. Internet wykorzystują głównie dla rozrywki
Wydaje się, że młodzi ludzie wysysają umiejętność korzystania z nowych technologii z mlekiem matki. Jednak w świetle najnowszych badań widzimy, że ta znajomość jest jednak dość powierzchowna. Większość korzysta z mediów społecznościowych i przeglądarek w celach rozrywkowych. To pokazuje, że potrzebujemy ciągle w Polsce kształcenia umiejętności cyfrowych. To są kompetencje przyszłości i musimy w nie mocno inwestować – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Ewa Krupa, prezeska Fundacji Orange.

Jak wynika z ostatniego badania EU Kids Online, przeprowadzonego przy wsparciu Fundacji Orange na grupie blisko 1,3 tys. uczniów polskich szkół w wieku 9–18 lat, 76,6 proc. z nich nigdy nie stworzyło niczego za pomocą aplikacji mobilnej, a 68,2 proc. nie opublikowało w sieci chociażby zdjęcia swojego autorstwa. Jednocześnie tylko 2/3 badanych dzieci i nastolatków zadeklarowało, że wiedzą, jakie treści można, a jakich nie powinno się zamieszczać w sieci. Taki sam odsetek potrafi zmienić ustawienia prywatności na portalu społecznościowym, z kolei jeszcze mniej, bo tylko 1/3, potrafi ocenić wiarygodność informacji wyczytanych w internecie.

Także w szkołach uczniowie wykorzystują internet przede wszystkim do prostych aktywności, jak pisanie czegoś lub ćwiczenie określonych umiejętności, z wykorzystaniem narzędzi online.

Naukę korzystania z technologii trzeba zaczynać już w wieku przedszkolnym. To jest pierwszy etap, bo dzieciaki zaczynają mieć kontakt ze smartfonami już w wieku 1–2 lat. Ważne, żeby dawkować to w odpowiedni sposób – mówi Ewa Krupa. – Trzeba być partnerem dziecka w odkrywaniu cyfrowego świata, rozmawiać z nim o tym, uświadamiać zagrożenia płynące z nadużywania internetu, ale też pokazywać wartościowe i twórcze sposoby korzystania z technologii w poszukiwaniu wiedzy, budowaniu społeczności, poznawaniu ciekawych ludzi. Musimy do tego podchodzić odpowiedzialnie, zarówno w domu, jak i w szkole.

W szkołach jest wciąż duża przestrzeń do zagospodarowania w kwestii edukacji medialnej. W te potrzeby wpisują się prowadzone na szeroką skalę działania edukacyjne Fundacji Orange. Fundacja realizuje dwa bezpłatne programy dla uczniów i nauczycieli szkół podstawowych, rozwijające ich kompetencje cyfrowe, zwłaszcza naukę programowania, która – jak podkreśla Ewa Krupa – w dobie globalizacji staje się równie ważna co nauka języków obcych.

– Programowanie staje się trzecim językiem, po naszym języku ojczystym i języku obcym. To jest język urządzeń i aplikacji, które nas otaczają. Programowanie staje się podstawową umiejętnością, którą powinniśmy kształcić w dzieciach i młodzieży. Ona daje gwarancję znalezienia pracy w przyszłości. Już w tej chwili programiści, testerzy rozwiązań, projektanci różnych aplikacji są rozchwytywani na rynku pracy – mówi Ewa Krupa.

Program HASHSuperKoderzy jest przeznaczony dla uczniów klas 4–8 szkół podstawowych. Jego celem jest nauka programowania i podstaw robotyki. Placówki zakwalifikowane do udziału w HASHSuperKoderach otrzymują dotację na zakup sprzętu potrzebnego do prowadzenia zajęć i pomocy dydaktycznych oraz szkolenia dla nauczycieli i wsparcie edukatorów na czas trwania projektu. Udział w programie nie wymaga od nauczycieli żadnej specjalistycznej wiedzy. Program rozwija umiejętność logicznego myślenia i pracy zespołowej, odczarowuje mit niedostępności technologii, języka kodu czy komunikacji z robotami, rozwija też kreatywność.

W programie mamy 12 ścieżek edukacyjnych i co ciekawe, uczymy programowania nie tylko na lekcjach informatyki, lecz także na każdym innym przedmiocie – muzyce, języku polskim, językach obcych, geografii czy biologii – w szalenie ciekawy, angażujący uczniów sposób. Oni sami tworzą roboty, urządzenia do badania pogody, i wszystko to z elementami kodu. Kształcimy umiejętność logicznego myślenia, projektowania, planowania, szukania rozwiązań – mówi Ewa Krupa.

Z kolei prowadzony przez Fundację Orange program MegaMisja przeznaczona jest dla dzieci w wieku 6–10 lat i ich nauczycieli. Ma formę gry edukacyjnej, która uczy m.in.: jakie treści można publikować w internecie, jak chronić swoją prywatność, jak przestrzegać praw autorskich i zasad panujących w sieci, a także jak skutecznie szukać wiarygodnych informacji. Wszystko odbywa się w formie przyjaznej zabawy, w której uczniowie za wykonanie kolejnych zadań zdobywają punkty, wymieniane na gwarantowany sprzęt multimedialny, książki, materiały plastyczne i pomoce edukacyjne.

– Poprzez ciekawy cykl zajęć w formie zabawy, interakcji z elementami gier i zabaw uczniowie klas 1–3 kształcą te kompetencje, które są podstawowym elementarzem w dzisiejszym świecie i przygotowują ich na wyzwania późniejszego rynku pracy – mówi prezeska Fundacji Orange.

Do tej pory z programu MegaMisja skorzystało 20 tys. uczniów w 800 szkołach, a z HASHSuperKoderów – 7 180 uczniów w 340 szkołach w całej Polsce. Od września do każdego programu dołączy kolejne 150 placówek, bo właśnie rozpoczął się nabór do obydwu programów, który potrwa do 10 maja br. Szkoły mogą się zgłaszać do programów, wypełniając prosty formularz, do którego załączą krótki film przygotowany przez nauczyciela wraz z uczniami. Formularz jest dostępny na stronie Fundacji Orange.

Komunikat (c) Newseria Biznes
4

Co trzeci chory na reumatoidalne zapalenie stawów musi rezygnować z pracy

Artykuł Co trzeci chory na reumatoidalne zapalenie stawów musi rezygnować z pracy został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów
Co trzeci chory na reumatoidalne zapalenie stawów musi rezygnować z pracy. W większości krajów UE sytuację pacjentów poprawiła zmiana sposobu leczenia
Reumatoidalne zapalenie stawów to choroba przewlekła o podłożu immunologicznym, powodująca nieswoiste stany zapalne stawów. Wbrew stereotypom schorzenie to dotyka głównie ludzi młodych, pomiędzy 30 a 50 rokiem życia, przy czym trzykrotnie częściej chorują kobiety. Reumatoidalne zapalenie stawów przebiega z okresami remisji i zaostrzeń objawów, przynosząc ból i ograniczając sprawność fizyczną. Jak pokazuje raport „Codzienność z RZS” najbardziej dokuczliwym objawem choroby jest dla pacjentów ból stawów. Co trzeci chory skarży się na permanentne zmęczenie, co czwarty deklaruje, że bardzo uciążliwe jest dla niego obniżenie nastroju. Nieleczona choroba prowadzi do całkowitego zniszczenia stawów, chrząstek, kości i więzadeł, grozi też poważnymi, niebezpiecznymi dla zdrowia i życia powikłaniami.

– Pacjenci nie umierają bezpośrednio na reumatoidalne zapalenie stawów, ale na powikłania tej choroby wynikające ze złego leczenia, a więc na udary, zawały, niewydolność krążenia, zmiany w płucach, cukrzycę, nadciśnienie. To są bezpośrednie przyczyny skrócenia życia pacjentów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr hab. n. med. Brygida Kwiatkowska, profesor, kierownik Kliniki Wczesnego Zapalenia Stawów i zastępca dyrektora ds. klinicznych w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie.

Leczenie, które powinno zostać wdrożone natychmiast po postawieniu diagnozy, ma na celu przede wszystkim profilaktykę niepełnosprawności. Uzyskanie pożądanego efektu terapeutycznego jest możliwe, polscy pacjenci z RZS borykają się jednak z wieloma przeszkodami. Jedną z najważniejszych potrzeb tej grupy pacjentów jest wydzielenie osobnej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej i umożliwienie szybkiego rozpoznania choroby, tak ważnego dla późniejszego procesu leczenia. Obecnie chorzy mają utrudniony dostęp do specjalistów. Problemem jest również dostępność nowoczesnego leczenia

– Pacjenci przede wszystkim czekają na nowe technologie, które już są zarejestrowane i stosowane w Europie Zachodniej dość szeroko, a więc na tzw. celowane syntetyczne leki modyfikujące przebieg choroby. W tym mam na myśli tofacitinib i baricitinib – leki blokujące JAK kinazy – mówi dr hab. n. med. Brygida Kwiatkowska.

W leczeniu RZS stosowaneleki syntetyczne, do których należy m.in. metotreksat, oraz nowoczesne leki biologiczne. Do tej drugiej grupy zaliczają się kinazy JAK, czyli białka hamujące mechanizm stanów zapalnych w organizmie pacjenta. Są one niezwykle skuteczne zarówno w terapii skojarzonej z innymi lekami, m.in. metotreksatem, jak i w monoterapii. Ich zaletą jest również wygodny sposób podania – dotychczas leki biologiczne podawane były pozajelitowe w formie iniekcji, wymagały również przechowywania w lodówce. Nowe preparaty mają postać tabletek i są podawane doustnie.

– Pacjent, który jest młody, aktywny, może podróżować, nie musi tych leków zabezpieczać tak jak leków biologicznych, co daje większą mobilność, a jednocześnie podkreśla się dużą skuteczność tych leków – mówi dr hab. n. med. Brygida Kwiatkowska.

Kinazy JAK to leki o zupełnie innym mechanizmie działania niż terapie dotychczas stosowane. Dają więc szansę pacjentom, u których wyczerpane zostały możliwości skutecznego leczenia tradycyjnymi lekami. Nowoczesne leczenie reumatoidalnego zapalenia stawów zmniejsza dyskomfort pacjentów, zarówno fizyczny, jak i psychiczny, pozwalając im prowadzić w miarę normalne życie. Jak pokazuje raport „Codzienność z RZS” sześciu na dziesięciu respondentów obawia się, że na skutek choroby nie będą w stanie podołać obowiązkom domowym lub zawodowym. 49 proc. badanych musiało zrezygnować ze swoich pasji, 41 proc. z uprawiania sportu. Trzech na dziesięciu badanych choroba zmusiła do rezygnacji z pracy.

– Pacjent, który jest dobrze leczony, pracuje, nie idzie na zwolnienia, nie przechodzi na renty inwalidzkie, czyli nie jest utrzymywany przez społeczeństwo. Jest to pacjent, który jest zadowolony, ma poczucie samorealizacji, co wpływa również na psychikę pacjenta, a jednocześnie produkuje dla nas zysk, na którym wszyscy korzystamy – mówi zastępca dyrektora ds. klinicznych w NIGRiR.

Komunikat (c) Newseria Biznes
REKLAMA
Kup Ubezpieczenie Online
Oblicz cenę →
POPULARNE
›  Jak zarejestrować przyczepę samochodową i tanio ubezpieczyć?
›  Święto Truskawki Buczek 2019: kto wystąpi, program, atrakcje!
›  Stacja Benzynowa: Gdzie Kupić ViaToll dla Przyczep Samochodowych
›  Motocyklowy Zlot Gwiaździsty Częstochowa 2019 Jasna Góra
›  Przyczepa lekka na resorach z amortyzatorem czy osi skrętnej?
›  23. Jarmark Łaski 2019: Program Dni Łasku i Atrakcje Zespoły
›  Tylko 17% polskich firm korzysta z ubezpieczeń i gwarancji eksportowych
›  Przyczepa motocyklowa Neptun Moto2 i Moto3 do transportu motorów
›  Przyczepy do samochodów osobowych: gdzie kupić i jak konserwować?
›  Łask: Zbiórka Odpadów Wielkogabarytowych Kwiecień 2019
›  Wakacje all inclusive już nie tylko w hotelach
›  Przetwarzanie brzegowe zmieni sposób zbierania i analizy informacji
›  Tunel średnicowy Łódź: Budowa i przebieg pod centrum miasta
›  Choroba Leśniowskiego-Crohna wyklucza młodych z pracy i normalnego życia
›  Tema: Przyczepy Samochodowe ze Świdnika i Wasze Opinie o Modelach
›  Co piąta branża ma problemy ze znalezieniem pracowników
›  Czy można ciągnąć przyczepę dwuosiową na kat. B prawa jazdy?
›  Telefon komórkowy staje się centrum kontaktu z bankiem
›  Agencja Rozwoju Przemysłu wesprze małe i średnie firmy
›  Polacy bardziej niż Niemcy i Brytyjczycy są przywiązani do tradycyjnych sklepów
›  Części i akcesoria do przyczepki samochodowej! Wyprzedaż 2019
›  Ostatni dzwonek dla największych firm na przygotowanie się do PPK
›   Holowanie przyczepki samochodowej 2019: Prawo jazdy B, B96, B+E
›  Firmy stawiają na racjonalne wykorzystywanie zasobów
›  Przyczepa platforma niskopodwoziowa pod ule quady mini samochody
›  Prestiżowe Grand Prix Monako Formuły 1: termin relacja tv program wyniki
›  Przyczepki samochodowe skrzyniowe lekkie Neptun N7-263 rt
›  Przyczepy Niewiadów: Kultowa przyczepa kempingowa z Polski
›  Przyczepy podłodziowe Neptun do transportu łodzi i skuterów wodnych
›  PKP Cargo skupia się na międzynarodowej ekspansji
›  Przybywa zastosowań sztucznej inteligencji w medycynie
›  Wypożyczalnia Sklep Przyczep Samochodowych do 750 KG w Łasku
›  Pasy transportowe z napinaczem do mocowania dużych ładunków
›  Czym odtworzyć plik filmowy DAV? Jak przerobić plik na AVI?
›  Pasy transportowe rodzaje, gdzie kupić? Sprawdź teraz ofertę
›  Jak kupić tanio przyczepę kempingową? Podróżowanie przyczepą
›  Buczek Sport Mistrzostwa Polski i Puchar Polski Super Enduro 2019
›  Trwa czwarta rewolucja przemysłowa łącząca pracę ludzi z pracą maszyn
›  Black Friday 2019: Co to jest i kiedy wypada? Lista sklepów!
›  Sztuczna inteligencja wkrótce może wydawać wyroki w sądach
›  Hamulec najazdowy AL-KO w nowych przyczepach samochodowych Neptun
›  Fake newsy i sexting w sieci
›  Jaka przyczepa na budowę? Prace budowlane dla początkujących
›  Większość Polaków nie wyobraża sobie Wielkanocy bez jajek, żurku i białej kiełbasy
›  Prefabrykaty przyspieszą budowę lokali w ramach programu Mieszkanie Plus
›  Już wkrótce rośliny będą mogły bez przeszkód rosnąć w Kosmosie
›  Włochy przyczepą kempingową: Podróżowanie, Koszty, Atrakcje
›  Ekspert ICNIRP: Sieci 5G bez niekorzystnego wpływu na ludzkie zdrowie
›  Polka odebrała prestiżową nagrodę z rąk Królowej Szwecji Sylwii
›  Citi rozszerza działalność w Polsce
PRZYCZEPY
Popularne przyczepy samochodowe Neptun 19/Kwiecień/2019 (03:36) w serwisie PrzyczepyMarter.pl
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-236 2 rt PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY RUSTIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-236 2 rt [GN100]

  Cena brutto (z VAT) 3100.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-253 tw PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY TRAILWOOD//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-253 tw [GN115]

  Cena brutto (z VAT) 3000.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-202 ptw PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PRATIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-202 ptw [GN102]

  Cena brutto (z VAT) 1800.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 rt PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY RUSTIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 rt [GN158]

  Cena brutto (z VAT) 2500.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Podłodziowa N7-12 navy PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PODŁODZIOWE//SKLEP

Neptun Przyczepa Podłodziowa N7-12 navy [GN195]

  Cena brutto (z VAT) 2300.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Motocyklowa N6-220 pm2 PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY MOTOCYKLOWE//SKLEP

Neptun Przyczepa Motocyklowa N6-220 pm2 [GN064]

  Cena brutto (z VAT) 2000.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Motocyklowa N7-221 pm3 PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY MOTOCYKLOWE//SKLEP

Neptun Przyczepa Motocyklowa N7-221 pm3 [GN202]

  Cena brutto (z VAT) 2180.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa N13-305 multi PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PLATFORMY//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N13-305 multi [GN155]

  Cena brutto (z VAT) 5000.00 PLN
  2 produkty dostępne
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-202 pts PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PRATIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-202 pts [GN146]

  Cena brutto (z VAT) 1800.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-210 rt PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY RUSTIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-210 rt [GN213]

  Cena brutto (z VAT) 2300.00 PLN
  1 produkt dostępny
REKLAMA
Kup Ubezpieczenie Online
Oblicz cenę →
Polityka prywatności Regulamin serwisu Mapa serwisu Kontakt Porównywarka OC/AC
YouTube Facebook Twitter
© 2019 PrzyczepyMarter.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Sklep PrzyczepyMarter.pl
95-082 Przygoń, Łąkowa 3, gmina Dobroń, Łódzkie
Telefon: +48 696 426 746 • E-mail: blog@przyczepymarter.pl

Kup najlepsze ubezpeczenie dla siebie przez internet, wykorzystując polecaną porównywarkę polis mfind na stronie internetowej PrzyczepyMarter! W ofercie porównywarki ubezpieczeń online znajdziesz tylko oferty wiarygodnych i sprawdzonych towarzystw ubezpieczeniowych z możliwością zakupu dowolnego pakietu ubezpieczenia komunikacyjnego dla samochodów osobowych. Na poszczególnych stronach zamieszczone zostały linki partnerskie kierujące wprost do kalkulatora ubezpieczeń. Poświęć 5 minut na obliczenie składki i zapoznanie się z ofertami!
Katalog Przyczep →
PrzyczepyMar
ter