PRZYCZEPYMARTER//BIZNES

Firmy pod coraz większą presją cyfrowej transformacji

(c) Newseria//PrzyczepyMarter  •  12/Czerwiec/2019 (11:48)
Presja na obniżanie kosztów to dziś jeden z głównych powodów, który skłania firmy do wdrażania nowych rozwiązań technologicznych. Przykładem jest chmura, która zapewnia większą elastyczność i skalowalność rozwiązań – a przy tym oszczędności przy kosztach infrastruktury IT. Prezes Fujitsu Dariusz Kwieciński podkreśla jednak, że usługi i rozwiązania IT muszą być indywidualnie dopasowane do profilu, wielkości oraz potrzeb firmy. W podobny sposób można też zaprojektować środowisko pracy, żeby zapewnić pracownikom nowoczesną przestrzeń z nieograniczonym dostępem do danych i wsparcia technicznego z każdego miejsca na świecie.
PrzyczepyMarter.pl Firmy pod coraz większą presją cyfrowej transformacji

Firmy pod coraz większą presją cyfrowej transformacji. Nowe technologie pomagają nie tylko w cięciu kosztów, lecz także w utrzymaniu się na rynku


– Ważnym aspektem jest nastawienie potencjalnych klientów do innowacji i zmian. Bardzo często obserwujemy jednak dość konserwatywne podejście. Wielu szefów IT wcale nie jest otwartych na to, żeby podejść do wyzwań w sposób innowacyjny i zaadresować je z pomocą nowych technologii. Potrzeba otwartości jest jedną z kluczowych – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Dariusz Kwieciński, prezes Fujitsu Polska.

Niezależnie od branży i wielkości firmy, cyfrowa transformacja jest już dla biznesu priorytetem i koniecznością. Umożliwia tworzenie nowych modeli biznesowych, zwiększa konkurencyjność i pozwala lepiej odpowiadać na potrzeby klientów. Coraz częściej eksperci podkreślają, że przedsiębiorstwa, które nie dostosują się do jej wymogów, skazują się na rynkowy niebyt.

Presja kosztowa to jeden z głównych czynników, który skłania firmy do wdrażania nowych rozwiązań technologicznych. Przykładem jest chmura, która zapewnia przedsiębiorstwom większą elastyczność i skalowalność rozwiązań – a przy tym oszczędności przy kosztach infrastruktury IT. Migracja do chmury to jeden z filarów cyfrowej transformacji biznesu, a także jeden z najgorętszych trendów w IT, prognozy Gartnera zakładają, że w 2019 roku rynek usług chmury publicznej wzrośnie o 17,3 proc., osiągając już wartość 206,2 mld dol. (w porównaniu z 175,8 mld dol. i 21-proc. wzrostem w 2018 roku). W Polsce wciąż jest ogromny potencjał rozwoju, bo – jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego – rozwiązania chmurowe wykorzystuje na razie raptem 11,5 proc. polskich przedsiębiorstw.

Prezes Fujitsu podkreśla jednak, że rozwiązania IT – zarówno chmura, jak i inne usługi – muszą być odpowiednio dopasowane do firmy – jej profilu, branży, wielkości i potrzeb.

– Trudno jest podać jedną formułę uniwersalną dla wszystkich, bo firmy różnej wielkości potrzebują różnych usług. Dlatego zawsze staramy się razem z klientem dobrać odpowiedni zakres usług. W ramach przykładu możemy założyć, że mała firma, która dopiero zaczyna swoją przygodę w biznesie, nie potrzebuje typowego IT i chętnie skorzysta z rozwiązania chmurowego. Natomiast duża, która ma już usankcjonowany zespół IT z wieloma specjalistami, pewnie chętniej odda wsparcie użytkownika końcowego do firmy zewnętrznej, a sama skoncentruje się na strategicznych zadaniach – mówi Dariusz Kwieciński.

Mimo że coraz więcej firm rozumie, jakie znaczenie dla ich przyszłości ma transformacja cyfrowa, nadal istnieje szereg barier związanych z wdrożeniem procesów digitalizacji biznesu. Jak ocenia prezes Fujitsu, jednym z kluczowych wyzwań dla firm i działów IT, które są na etapie transformacji cyfrowej, jest dziś dostępność kadr z obszaru IT i nowych technologii. Dla przykładu, szacuje się, że na polskim rynku niezmiennie brakuje ok. 50 tys. informatyków, z kolei Ministerstwo Cyfryzacji szacuje, że do 2025 roku w kraju potrzebnych będzie już ok. 200 tys. specjalistów z zakresu aktywnie pracujących przy budowie i wdrożeniach sztucznej inteligencji.

– Nie wolno zbagatelizować obecnego problemu z dostępnością kadry IT. Coraz częściej obserwujemy braki i działy IT zaczynają się z tym borykać. To jest czynnik typowo ludzki, natomiast jeśli chodzi o wyzwania technologiczne – presja na obniżanie kosztów wymusza dzisiaj stosowanie nowych, innowacyjnych technologii. Na polskim rynku obserwujemy, że coraz więcej firm interesuje się nowoczesnymi rozwiązaniami z zakresu hiperkonwergencji albo rozważa wykorzystanie chmury hybrydowej bądź prywatnej dla osiągnięcia odpowiedniej elastyczności, której wymaga biznes – mówi Dariusz Kwieciński.

Firma podkreśla, że – podobnie jak usługi IT – także nowoczesne środowisko pracy powinno być dopasowane do indywidualnego profilu firmy, żeby zapewnić pracownikom zaawansowaną technologicznie przestrzeń, z nieograniczonym dostępem do danych, mediów społecznościowych czy wsparcia technicznego z każdego miejsca na świecie. To pozwoli częściowo odpowiedzieć na wyzwania związane z brakiem kadr, ponieważ zwiększy szanse na utrzymanie w strukturach firm obecnych pracowników oraz stanie się narzędziem w przyciąganiu nowych.

– Mówiąc o cyfrowym miejscu pracy – istotne jest tzw. IT connect bar. To miejsce w biurze, gdzie dyżur pełni specjalista IT, który może na bieżąco pomóc rozwiązać wszystkie problemy w tym obszarze. Użytkownik może do niego podejść i np. naprawić telefon, dokonać drobnych, szybkich napraw komputera czy uzyskać pomoc w obsłudze jakiejś aplikacji. Dodatkowo IT connect bar pozwala też na zamawianie nowego sprzętu – pracownik może na miejscu złożyć zamówienie, umówić się na dostawę tego sprzętu, a następnie to zamówienie zostanie przeprocesowane i dostarczone użytkownikowi w określonym czasie – mówi Michał Grzegorzewski, dyrektor działu usług Fujitsu.

Jak podkreśla, nowoczesne miejsce pracy to rynkowy trend, który wymuszają oczekiwania pokolenia millenialsów i młodszych pokoleń pracowników, które wkraczają na rynek pracy, a niedługo będą stanowić na nim większość.

– Widzimy m.in. coraz większą niechęć do tego, żeby użytkownicy dzwonili i korzystali z klasycznego service desku. Oni starają się raczej wykorzystywać do tego portale, najlepiej przypominające typowe social media, gdzie mogą znaleźć odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania, a także rozwiązać wszystkie problemy IT, które w danej chwili występują. Przykładem takiego rozwiązania, jest self-service portal Fujitsu, czyli portal, gdzie użytkownik może zadać pytanie, a prawidłowa odpowiedź jest wyszukiwana z pomocą sztucznej inteligencji, która sugeruje odpowiednie rozwiązanie i użytkownik może sam je wypróbować. Jeśli mu się nie uda, zawsze istnieje możliwość porozmawiania z konsultantem. Dzięki zastosowaniu takiego samoobsługowego portalu można zredukować do 50 proc. kontaktów telefonicznych – mówi Michał Grzegorzewski.

Pełne wykorzystanie możliwości, jakie stwarza cyfrowa transformacja, kwestie ochrony danych, automatyzacja procesów i procedur zabezpieczenia danych, optymalizacja kosztów, dostępność danych oraz metody ich przechowywania były jednymi z głównych zagadnień poruszanych w trakcie tegorocznej konferencji Fujitsu World Tour „Human Centric Innovation: Driving a Trusted Future”, która 6 czerwca gościła na PGE Narodowym w Warszawie. To jedno z największych corocznych roadshow ICT z tysiącami odwiedzających w kilku lokalizacjach na całym świecie. Podczas wydarzenia Fujitsu, wiodący japoński producent technologii informacyjnych i komunikacyjnych, prezentował, w jaki sposób zaawansowane technologie i rozwiązania mogą napędzać rozwój biznesu i kształtować sukces w przyszłości.

Komunikat (c) Newseria Innowacje
Blog prowadzony o motoryzacji, transporcie oraz sklep z przyczepami samochodywymi dla klientów z Sieradza, Zduńskiej Woli, Łasku, Pabianic i Łodzi online. W najbliższym czasie uruchomiony zostanie także sklep z częściami samochodowymi pod tą samą marką PrzyczepyMarter!
TAGI
Biznes #Ubezpieczenia firmy fujitsu nowych danych pracy  mówi rozwiązań podkreśla większą technologii usług dariusz biznesu usługi wielkości
OPINIE
Napisz Opinię: Firmy pod coraz większą presją cyfrowej transformacji
Opinię dodajesz jako anonimowy użytkownik! Możesz Założyć Konto oraz Zalogować się
Administratorem powierzonych danych osobowych jest Marter Marcin Jankowski z siedzibą w Łask, ul. Kasztanowa 6. Państwa dane osobowe przetwarzane są w celu wykonania wybranej poprzez akceptację regulaminu Usługi. W serwisie informacyjnym PrzyczepyMarter.pl wszystkie dane podajesz dobrowolnie. Ich nie podanie będzie wiązało się jednak z odmową wykonania Usługi. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdziesz w Polityce Prywatności.
BIZNES
1

W Polsce przybywa pszczół i pszczelarzy amatorów

Artykuł W Polsce przybywa pszczół i pszczelarzy amatorów został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Firmy pod coraz większą presją cyfrowej transformacji
W Polsce przybywa pszczół i pszczelarzy amatorów. Rośnie również spożycie miodu
Hodowców pszczół mamy dzisiaj w Polsce dużo więcej niż jeszcze 5 czy 10 lat temu. Jest to związane przede wszystkim z dwoma aspektami. Po pierwsze, pszczołami zajmuje się coraz więcej osób i koniunktura w branży w tym momencie rośnie. Druga sprawa to fakt, że zakup materiału hodowlanego jest w pewien sposób dofinansowywany i to w rezultacie spowodowało wzrost pasiek prowadzących linie hodowlane – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Mrówka, główny specjalista ds. hodowli pszczół Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt w Warszawie.

Według danych z Inspekcji Weterynaryjnej w 2018 roku w Polsce było około 1,63 mln rodzin pszczelich. Ich liczba zwiększyła się o ok. 5,2 proc. względem poprzedniego roku. Najwięcej, bo ok. 12 proc.  ogółu rodzin pszczelich, znajduje się na terenie województwa lubelskiego. Według danych KOWR blisko 1,35 mln pni pszczelich jest w posiadaniu pszczelarzy należących do organizacji pszczelarskich. W sumie należy do nich obecnie 47,25 tys. producentów (raport „Sektor pszczelarski w Polsce w 2018 roku” Instytutu Ogrodnictwa).

Zgodnie z danymi statystycznymi w tej chwili populacja rodzin pszczelich w Polsce rośnie. W latach 70. czy 80., kiedy mieliśmy cukier na kartki, ewidencja wykazywała ok. 3 mln rodzin pszczelich w Polsce. Od tego momentu populacja ewidencjonowana spadała. Około 5 lat temu mówiliśmy już o 700–800 tys. rodzin pszczelich, natomiast teraz – zgodnie z danymi ministerstwa rolnictwa – mamy ok. 1,5 mln zewidencjonowanych rodzin pszczelich. Wiąże się to z jednej strony z modą, a z drugiej strony – z dotacjami, zarówno unijnymi, jak i lokalnymi, które wspierają pszczoły i pszczelarstwo – mówi Piotr Mrówka.

Co istotne, w ostatnich latach rośnie również cena i spożycie miodu, natomiast wciąż w Polsce jest ono stosunkowo niewielkie i – według danych GUS – wynosi ok. 0,03 kg na osobę rocznie.

Dzięki różnym działaniom w ciągu ostatnich 15 lat spożycie miodu w Polsce wzrosło prawie dwukrotnie. Były kampanie takie jak „Życie miodem słodzone”, które miały uzmysłowić konsumentom, że miód jest zdrowym produktem dietetycznym. Te i inne działania doprowadziły do tego, że zainteresowanie miodem wzrosło, co wpłynęło korzystnie na pszczelarzy, którzy z tego miodu, pyłku czy innych produktów żyją – mówi Piotr Mrówka. – Apelowałbym do konsumentów o to, żeby zwracać uwagę na etykiety i wybierać produkty krajowe. W ten sposób wspieramy polskich pszczelarzy.

Ekspert Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt ocenia, że na przestrzeni ostatnich lat pszczelarstwo stało się modnym hobby, a ule coraz częściej pojawiają się w miastach. Szacuje się, że w samej Warszawie na dachach budynków znajduje się ich już kilkaset. Zdaniem części hodowców miejski miód może być nawet zdrowszy, ponieważ największym wrogiem pszczół są środki ochrony roślin, dość powszechnie stosowane na wsiach.

Wielu pszczelarzy, którzy trzymają pszczoły w miastach, twierdzi, że mają mniej problemów z chorobami, a wydajności miodowe z rodziny pszczelej mogą być nawet wyższe niż poza miastem. Być może jest to związane z czystszym środowiskiem na terenie miast, gdzie nie ma stosowania neonikotynoidów, gdzie nie stosuje się zabiegów chemicznych w takim stopniu, jak na uprawach w monokulturach, a zagrożeniem są tylko zanieczyszczenia miejskie – mówi Piotr Mrówka.

Produkcja na małą skalę nie jest jednak dla pszczelarzy źródłem dużych zarobków. Aby była opłacalna, pasieka musi liczyć od 50 rodzin pszczelich wzwyż.

– Zajmowanie się jedną rodziną pszczelą raczej nie dostarczy nam dużego dochodu, ale da nam przyjemność z obcowania z tak skomplikowanymi i ciekawymi zwierzętami. Natomiast posiadając pasiekę większą, liczącą ponad 50 czy 100 rodzin, może być to znaczący procent dochodu w budżecie domowym, który nawet utrzyma rodzinę – mówi Piotr Mrówka.

Ze statystyk wynika, że dużych pasiek – liczących powyżej 80 rodzin pszczelich – jest w Polsce relatywnie niewiele. Odpowiadają raptem za 2,1 proc. ogółu i 12,3 proc. wszystkich rodzin pszczelich. Natomiast przeciętna obsada pasieki to 22 rodziny pszczele. Największe gospodarstwa zlokalizowane są na Warmii i Mazurach (około 39 rodzin), a najmniejsze (poniżej 13 rodzin) położone są na Śląsku. Najbardziej liczne są pasieki liczące od 21 do 50 rodzin – te stanowią 38,1 proc.

Komunikat (c) Newseria Biznes
2

Niewybuchy i stare pociski odkryje dron produkowany przez polską firmę

Artykuł Niewybuchy i stare pociski odkryje dron produkowany przez polską firmę został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Firmy pod coraz większą presją cyfrowej transformacji
Niewybuchy i stare pociski odkryje dron produkowany przez polską firmę. Pomoże też firmom budowlanym w ocenie gruntów pod inwestycje
– Wykorzystanie dronów w akcjach poszukiwania niebezpiecznych ładunków, anomalii zgromadzonych pod ziemią jest już rzeczywistością wykonywaną przez firmy. W tej chwili testujemy rozwiązanie wykorzystujące pole magnetyczne, czyli cewkę magnetyczną umieszczoną na dronie, który porusza się nad ziemią i wyszukuje anomalie magnetyczne pod ziemią – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Krzysztof Śmierciak, prezes zarządu spółki UAVS Poland.

Co roku liczbę interwencji saperów ocenia się na 7–8 tys. Tylko w 2017 roku wykryto i zlikwidowano ponad 1,8 tys. bomb lotniczych, 4,7 tys. granatów moździerzowych, prawie 1,5 tys. granatów ręcznych, 800 min, ponad 16 tys. pocisków artyleryjskich, niemal 800 pocisków do granatnika, ponad 250 pocisków rakietowych oraz dwie torpedy. W sumie 39 patroli rozminowania i 2 grupy nurków-minerów usunęły ponad 26 tys. przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych pochodzenia wojskowego, w tym te z czasów II wojny światowej i z okresu tuż po. Dzięki najnowszej technologii będzie znacznie łatwej je zlokalizować.

– Drony będą się poruszać w sposób automatyczny nad ziemią i wyszukiwać ładunki i anomalie magnetyczne znajdujące się kilka metrów pod ziemią. Tyle mogę na razie zdradzić – zapowiada Krzysztof Śmierciak.

Dron, nad którym pracuje polska firma, może być wybawieniem dla firm budowlanych, które notują olbrzymie straty, jeśli na terenie budowy zostanie odnaleziony niewypał czy pocisk. Dzięki monitorowaniu ziemi na kilka metrów w głąb okażą się też przydatne w ocenie terenu pod zabudowę.

– Mówimy o poszukiwaniu już nie tylko niebezpiecznych ładunków. Mówimy o rozwiązaniach, które są też kierowane do inwentaryzacji terenów budowlanych, gdzie możemy w sposób szybki i prosty przeprowadzić tę inwentaryzację przed wejściem maszyn budowlanych. I to jest rozwiązanie, które będzie najszybciej stosowane na rynku cywilnym – ocenia ekspert.

Drony już dawno przestały być tylko gadżetami. Potrafią znajdować zaginionych, wykorzystują własne obliczenia, nie muszą więc polegać na wskazaniach systemu GPS, potrafią rozpoznać niemal każdy teren i stworzą jego wielowymiarowy obraz. Drony patrolują już drogi, pilnują stad, są wykorzystywane przy transporcie leków.

Dowództwo Sił Powietrznych USA ogłosiło zaś niedawno przetarg na opracowanie dronów, które mogłyby ratować zestrzelonych pilotów i szybko ich ewakuować. Już niedługo drony będzie można też sterować umysłem, dzięki wykorzystaniu pola magnetycznego i fal ultradźwiękowych. Wraz z rozwojem technologii możliwości będzie przybywać. Część z nich może się okazać realna już wkrótce.

– Nasze rozwiązanie będziemy oferowali już w ciągu 3 miesięcy dla klienta końcowego – zaznacza Krzysztof Śmierciak.

Komunikat (c) Newseria Innowacje
3

Suszenie ujemną temperaturą jest coraz częściej stosowaną technologią

Artykuł Suszenie ujemną temperaturą jest coraz częściej stosowaną technologią został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Firmy pod coraz większą presją cyfrowej transformacji
Suszenie ujemną temperaturą jest coraz częściej stosowaną technologią. Liofilizacja pozwala zachować wszystkie walory smakowe i odżywcze żywności
– Liofilizator Frostx to urządzenie, które ma za zadanie usuwać wilgoć przede wszystkim z żywności, głównie z warzyw i z owoców, ale również np. z mięs i wędlin. Odbywa się to poprzez proces sublimacji, czyli następuje bezpośrednie parowanie lodu pod wpływem głębokiej próżni na poziomie 20 Pa. Żywność liofilizuje się po to, żeby zabezpieczyć ją i móc przechowywać przez wiele lat w sposób bezpieczny, bez utraty walorów smakowych i odżywczych – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Adam Milejski ze startupu Frostx z Gliwic.

Pierwsze eksperymenty z suszeniem zamrożonej żywności rozpoczęły się już w XIX wieku, jednak dopiero niedawno liofilizacja jest powszechnie stosowana w przemyśle spożywczym. Określa się ją jako suszenie lodem, a istotną kwestią jest szybkie zamrożenie produktu, w bardzo niskiej temperaturze i w takim czasie, by nie wytworzyły się ogromne bryły lodu. Obniżanie warunków próżniowych wokół produktu w połączeniu z falą ciepła pozwala się pozbyć nawet 95 proc. wody. Suszenie wtórne usuwa pozostałe zamrożone cząsteczki wody. W efekcie w danym produkcie pozostaje kilka procent oryginalnej wilgoci.

Tak pozyskana żywność jest nie tylko bardzo lekka, lecz także ma zachowane wszystkie walory smakowe i odżywcze.

– W smaku nie odczuwamy w zasadzie żadnych różnic w porównaniu ze świeżą żywnością. Co więcej, smak żywności liofilizowanej jest uwydatniony – podkreśla Adam Milejski. – Żywność suszona w tradycyjny sposób, czyli pod wpływem temperatury, jest żywnością często zdegradowaną, nie zachowuje pierwotnej formy, pierwotnego kształtu i nie zawiera wszystkich wartości odżywczych. A w przypadku żywności liofilizowanej jest dokładnie na odwrót – dodaje.

Żywność liofilizowana jest np. rozwiązaniem dla żołnierzy, astronautów czy himalaistów. Składniki odżywcze są redukowane tylko przez proces sublimacji, gdy niektóre z nich są tracone wraz z parującą wodą. Niemniej, aż 98 proc. wszystkich składników odżywczych jest utrzymywanych. Metoda jest tak dobra, że nie trzeba dodawać żadnych sztucznych dodatków do produktu jako konserwantów, barwników, wzmacniaczy smaku czy syntetycznych witamin.

– Aktualnie żywność liofilizowaną najczęściej można kupić w internecie. Niestety, ponieważ póki cna razie jest stosunkowo rzadko jeszcze kupowana, to jest też bardzo droga. Przykładowo, kilogram bananów liofilizowanych to cena na poziomie 200–300 zł – wskazuje ekspert.

Liofilizowana żywność może też skutecznie chronić przed chorobami. Badania pokazują, że fitochemikalia przeciwutleniające występujące w świeżych owocach są utrzymywane na poziomie prawie tak wysokim po liofilizacji. Dr Gary Stoner od lat 80. prowadzi badania nad tym, jak fitochemikalia w liofilizowanych owocach mogą chronić przed różnymi rodzajami raka.

Z kolei laboratorium Medical College z Wisconsin opracowało metodę zapobiegania nowotworom przełyku i jelita grubego u zwierząt i ludzi. Większość badań przeprowadzono z użyciem liofilizowanych czarnych malin, ze względu na ich wysoki potencjał antyoksydacyjny, wysoką zawartość antocyjanów i błonnika. Obecnie z urządzeń do liofilizacji korzysta przemysł spożywczy, ale już wkrótce do sprzedaży mogą trafić urządzenia do domowej liofilizacji.

– Na razie jesteśmy w stanie wytworzyć urządzenia dla odbiorcy trochę większego, głównie sadowników, mniejszych rolników, restauracji czy kawiarni. Natomiast w planach jest produkowanie urządzeń również dla użytkownika domowego – zapowiada przedstawiciel firmy Frostx.

Suszenie mrozem to nie tylko domena branży spożywczej, coraz częściej stosuje je też rynek farmaceutyczny. Szybko rośnie udział zatwierdzonych leków liofilizowanych do wstrzykiwania i infuzji. Główne typy produktów obejmują terapie oparte na komórkach, leki małocząsteczkowe, diagnostykę i leki biologiczne, w tym peptydy, białka rekombinowane i szczepionki. Światowe firmy farmaceutyczne szacują, że do 2020 roku liofilizowane leki będą stanowić nawet 30–40 proc. ich produkcji.

– Liofilizować można różne rzeczy, najbardziej popularna pod tym względem jest generalnie żywność, w tym w szczególności warzywa i owoce. Ale można również liofilizować mięsa, wędliny, zioła czy np. grzyby. Zainteresowanie liofilizatory znajdują również w bibliotekach, gdzie liofilizuje się stare książki w celu usunięcia wilgoci – wymienia Adam Milejski.

Komunikat (c) Newseria Innowacje
4

Niespłacone długi Polaków przekraczają już 76 mld zł

Artykuł Niespłacone długi Polaków przekraczają już 76 mld zł został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Firmy pod coraz większą presją cyfrowej transformacji
Niespłacone długi Polaków przekraczają już 76 mld zł. Tylko na początku tego roku przybyło prawie 22 tys. dłużników
– W I kwartale tego roku obserwujemy spowolnienie – przynajmniej w kwestii przyrostu kwoty zaległości – w porównaniu z końcówką ubiegłego. Wówczas te zaległości przyrosły o niemal 2,4 mld zł w ciągu trzech miesięcy, teraz mamy wzrost o ponad 2 mld zł. Z kolei w porównaniu do początków 2018 roku – dynamika przyrostu zaległości przyspieszyła. Podsumowując, te ponad 2 mld zł wzrostu dało 76 mldzaległości łącznie i jest sporą kwotą. Jest ona zarówno efektem przyrostu zaległości kredytowych, na które przypadło około miliarda zł, jak i zaległości pozakredytowych – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Halina Kochalska, ekspert Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Statystyki BIG InfoMonitor pokazują, że tylko w ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku zaległości kredytowe i pozakredytowe Polaków wzrosły o ponad 2 mld zł do łącznej kwoty 76 mld zł. Przeterminowane zadłużenie mieszkańców Polski rosło w tym czasie nieznacznie wolniej niż w ostatnim kwartale 2018 roku (przyrost o 2,4 mld zł). Wartość długów z tytułu niespłacanych rachunków wzrosła o nieco ponad 1,015 mld zł ( 2,5 proc.), natomiast nieregulowanych w terminie kredytów o 1,030 mld zł (3 proc.).

W pierwszym kwartale br. łącznie o 21,5 tys. osób powiększyła się też liczba niesolidnych dłużników – w sumie nieopłacone w terminie zobowiązania albo opóźnianą o 30 dni ratę kredytu ma już blisko 2,8 mln Polaków.

– Liczba dłużników zdecydowanie szybciej niż w BIK przyrasta w Rejestrze BIG InfoMonitor. Wpisywane są do niego osoby, które nie płacą za telefon, telewizję czy internet, nie regulują alimentów, czynszu, nie opłaciły kosztów sądowych albo mają na koncie opłaty karne za jazdę bez biletu. Do tego trzeba dodać zaległości na konto firm pożyczkowych czy wobec firm windykacyjnych, które coraz chętniej zgłaszają dłużników do rejestrów biur informacji gospodarczej. Zaległości z tego tytułu sięgają już blisko 41 mld zł i mają przewagę w tej łącznej kwocie 76 mld zł – mówi Halina Kochalska.

To właśnie osób, które nie regulują w terminie bieżących rachunków i zobowiązań, przybywa najszybciej w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor – o 33,5 tys. zł w I kw. W tym samym czasie o 14,3 tys. spadła natomiast liczba niesolidnych kredytobiorców w Biurze Informacji Kredytowej. Jednak to właśnie zaległości kredytowe, ze względu na wyższe wartości, generują większą średnią zaległość. Wynosi ona obecnie 29 799 zł na osobę, podczas gdy średnie przeterminowane zobowiązania pozakredytowe wynoszę 18 518 zł.

Dane BIG pokazują, że dłużników przybywa w każdym przedziale wiekowym, choć bardziej wśród osób po 65 roku życia. Jeśli chodzi o regiony, to w pierwszych miesiącach tego roku największy wzrost widoczny był na Pomorzu, gdzie odnotowano największy przyrost średniej zaległości na osobę, a także liczby dłużników i w efekcie łącznej zaległości. Niezmiennie jednak w rankingu najbardziej zadłużonych województw prowadzi Mazowsze – stąd pochodzi najwięcej rekordzistów, co wpływa też na łączne zaległości tego województwa, które są najwyższe w Polsce.

– Zaległości Polaków po rozłożeniu na mapę pokazują pewną prawidłowość. Cała Polska Zachodnia to jest właśnie ta część, w której problemy finansowe mają największą skalę, podobnie jest też z Polską Północną. Poczynając od województwa zachodniopomorskiego, przez lubuskie, po dolnośląskie – tam już ponad jeden na dziesięciu dorosłych mieszkańców ma problemy finansowe, to jest całkiem wysoka statystyka. Co najmniej jedna osoba na dziesięć ma również problemy w województwach pomorskim, kujawsko-pomorskim i warmińsko-mazurskim. Te regiony, dodając jeszcze Śląsk, wyróżniają się negatywnie na tle kraju. Z naszych danych wynika też, że właśnie w województwie śląskim jest najwięcej dłużników, którzy nie radzą sobie z płatnościami, jest ich już ponad 390 tys. Dominuje też Mazowieckie, choć akurat tu upowszechnienie problemu niepłacenia na czas jest zdecydowanie niższe niż na Śląsku i w Polsce Zachodniej czy Północnej – mówi Halina Kochalska.

Jak informuje, średnia, przypadająca na osobę zaległość z tytułu nieopłaconych na czas kredytów i zobowiązań pozakredytowych wynosi już obecnie 27 158 zł (wzrost o 2 proc., czyli ponad 500 zł w ciągu trzech miesięcy). Znacznie więcej mają jednak do oddania osoby między 45 a 54 rokiem życia.

– Tutaj w grę wchodzą już kwoty znacznie powyżej 30 tys. zł. Wśród 10 rekordzistów niesolidnych dłużników dominują panowie. Jest jedna kobieta, która zajmuje 5. pozycję w tym niechlubnym zestawieniu i wyróżnia się też wiekiem, bo ma jedynie 36 lat i blisko 40 mln zł zaległości. To jednak i tak mało w porównaniu z rekordzistą, który wywodzi się z województwa lubelskiego, 62-latek ma do oddania ponad 70 mln zł. Zestawienie rekordzistów jest bardzo ambitne, bo osoba, która zamyka pierwszą dziesiątkę, ma do zwrotu ponad 20 mln zł zaległości – mówi Halina Kochalska.

W I kwartale br. średnie zadłużenie zwiększyło się we wszystkich grupach wiekowych, ale największe wzrosty utrzymują się wśród osób po 65 roku życia. W tej grupie wiekowej przeciętna zaległość wzrosła do kwoty 23 610 zł. Z kolei w grupie 18–24 latków wynosi ona już 6 965 zł.

– Tak jak przyrosła suma zaległościliczba dłużników, tak wzrosło też przeciętne zadłużenie. Jest to m.in. zasługą znaczącego wzrostu średniej zaległości z tytułu kredytów mieszkaniowych. Obecnie to już prawie 180 tys., czyli o ponad 6 tys. więcej niż jeszcze 3 miesiące temu. To właśnie kredyty mieszkaniowe spowodują, że zaległości w poszczególnych grupach wiekowych w największym stopniu dotykają osoby aktywne zawodowo, w grupach od 35 do 64 lat – mówi Halina Kochalska, ekspert Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Komunikat (c) Newseria Biznes
POPULARNE
›  Piknik Lotniczy w Łasku 2019: Dzień Otwarty i Święto 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego
›  Program Święta 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku 2019
›  Stacja Benzynowa: Gdzie Kupić ViaToll dla Przyczep Samochodowych
›  Przyczepa lekka na resorach z amortyzatorem czy osi skrętnej?
›  Lublin: 30 miast zadeklarowało współpracę na rzecz elektromobilności
›  Łódź stolicą branży life science w Polsce
›  Black Friday 2019 Weekend Promocje Ubezpieczeń OC i AutoCasco!
›  Pociąg do Kolumny Festiwal 2019. Druga edycja już we wrześniu...
›  9 Łódzka Brygada Obrony Terytorialnej rośnie w siłę - ruszyło formowanie batalionu w Kutnie
›  Wojska Obrony Terytorialnej: jak się dostać, wymagania, wyposażenie...
›  Jak zarejestrować przyczepę samochodową i tanio ubezpieczyć?
›  Czym odtworzyć plik filmowy DAV? Jak przerobić plik na AVI?
›  Tunel średnicowy Łódź: Budowa i przebieg pod centrum miasta
›  Co oznacza bezpośrednia likwidacja szkody?
›  Co to jest ubezpieczenie? Rodzaje ubezpieczeń i ich charakterystyka
›  Ochrona danych kluczowa z punktu widzenia rozwoju kolejnych technologii
›  Samochód terenowy Willys MB: Budowa i historia kultowego modelu
›  Ubezpieczenia OC komunikacyjne i Fundusz Gwarancyjny dla pojazdów
›  Na co zwrócić uwagę, kupując autocasco?
›  Czy można ciągnąć przyczepę dwuosiową na kat. B prawa jazdy?
›  Nowy portal poradnikowy o zdrowiu w grupie serwisów PrzyczepyMarter!
›  Historia światowej i polskiej motoryzacji opisana w kilku słowach
›  Przyczepy do samochodów osobowych: gdzie kupić i jak konserwować?
›  Jak Wybrać Ubezpieczenie OC lub AutoCasco w Porównywarce Polis Online?
›  Hamulec najazdowy AL-KO w nowych przyczepach samochodowych Neptun
›  Jarmark Łaski 2019 Program Dni Łasku i Kto Wystąpi na Scenie?
›  Przyszłość kardiochirurgii to roboty wykonujące operacje
›  Uczelnie wyższe chcą uwolnienia możliwości rekrutacyjnych
›  Hodowla alpak coraz bardziej opłacalnym biznesem
›  Od 14 września banki muszą udostępniać dane o rachunkach klientów innym podmiotom
›  Jak kupić tanio przyczepę kempingową? Podróżowanie przyczepą
›  Wypożyczalnia Sklep Przyczep Samochodowych do 750 KG w Łasku
›  Trwa szacowanie strat po suszy
›  IFA 2019: Pierwszy w pełni transparentny telewizor OLED wejdzie na rynek już w przyszłym roku
›  Ministerstwo Cyfryzacji: Biznes jutra będzie oparty na innowacjach
›  Łask: Zbiórka Odpadów Wielkogabarytowych Kwiecień 2019
›  IFA 2019: Branża foodtech coraz bardziej innowacyjna
›  PGE „zazielenia” transport
›   Holowanie przyczepki samochodowej 2019: Prawo jazdy B, B96, B+E
›  Do Niemiec może wyjechać nawet połowa zatrudnionych w Polsce Ukraińców
›  Lubelszczyzna i Łódzkie z dużym potencjałem innowacyjności
›  Przyczepa platforma niskopodwoziowa pod ule quady mini samochody
›  Tema: Przyczepy Samochodowe ze Świdnika i Wasze Opinie o Modelach
›  Firmy paliwowe angażują się w walkę ze zmianami klimatycznymi
›  Pasy transportowe rodzaje, gdzie kupić? Sprawdź teraz ofertę
›  Święto Truskawki Buczek 2019: kto wystąpi, program, atrakcje!
›  Przyczepy podłodziowe Neptun do transportu łodzi i skuterów wodnych
›  Wakacje: Jazda z przyczepą kempingową technika i bezpieczeństwo!
›  Dezinformacja wspierana przez sztuczną inteligencję szerzy się w internecie
›  Czas na druk 4D
PRZYCZEPY
Popularne przyczepy samochodowe Neptun 18/Wrzesień/2019 (05:56) w serwisie PrzyczepyMarter.pl
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 rtr resor PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY RUSTIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 rtr resor [GN192]

  Cena brutto (z VAT) 3130.00 PLN
  2 produkty dostępne
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-210 rt PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY RUSTIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-210 rt [GN213]

  Cena brutto (z VAT) 2480.00 PLN
  2 produkty dostępne
Neptun Przyczepa Samochodowa N13-263 2 kps PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY NORDICA//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N13-263 2 kps [GN156]

  Cena brutto (z VAT) 6280.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-236 rt PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY RUSTIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-236 rt [GN099]

  Cena brutto (z VAT) 2580.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Motocyklowa N7-221 pm3 PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY MOTOCYKLOWE//SKLEP

Neptun Przyczepa Motocyklowa N7-221 pm3 [GN202]

  Cena brutto (z VAT) 2180.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 ptw PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PRATIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 ptw [GN104]

  Cena brutto (z VAT) 2450.00 PLN
  Brak na stanie
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-253 tw PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY TRAILWOOD//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-253 tw [GN115]

  Cena brutto (z VAT) 3200.00 PLN
  1 produkt dostępny
Neptun Przyczepa Samochodowa PR160 PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PRATIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa PR160 [GN116]

  Cena brutto (z VAT) 1900.00 PLN
  Brak na stanie
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-202 ptr resor PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY PRATIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-202 ptr resor [GN166]

  Cena brutto (z VAT) 2500.00 PLN
  Brak na stanie
Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 rt PrzyczepyMarter
NEPTUN PRZYCZEPY RUSTIK//SKLEP

Neptun Przyczepa Samochodowa N7-263 rt [GN158]

  Cena brutto (z VAT) 2780.00 PLN
  1 produkt dostępny
Formy dostawy Formy płatności Zwroty/Reklamacje Mój koszyk Moje zamówienia Pomoc
Przyczepy Auto Części Wydarzenia Biznes Prawo jazdy Sport Blog
Polityka prywatności Regulamin serwisu Mapa serwisu Kontakt
YouTube Facebook PrzyczepyMarter
© 2019 PrzyczepyMarter.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Sklep PrzyczepyMarter.pl
95-082 Przygoń, Łąkowa 3, gmina Dobroń, Łódzkie
Telefon: +48 696 426 746 • E-mail: blog@przyczepymarter.pl

Sklep motoryzacyjny PrzyczepyMarter jest autoryzowanym dystrybutorem i dealerem przyczep samochodowych marki Neptun, Sorelpol produkowanych przez firmę Sorelpol Sp. z o.o. z głównym biurem w Warszawie. W punkcie handlowym w centralnej części województwa łódzkiego znajduje się cała gama lekkich i ciężkich przyczepek samochodowych jednoosiowych oraz dwuosiowych, o bardzo zróżnicowanej charakterystyce przystosowanej do codziennej pracy z ciężkimi i wielkogabarytowymi towarami. Blog i jednocześnie sklep PrzyczepyMarter.pl został opracowany na potrzeby klientów poszukujących dobrej i taniej przyczepki samochodowej. Serwis internetowy o przyczepkach, samochodach i przyczepach kempingowych zawiera szeroki zakres praktycznych informacji publikowanych w różnych wiadomościach online.
Przyczepy Samochodowe →
PrzyczepyMart
er
Konto @  Sport ⚾ Menu ☈