BIZNES//PRZYCZEPYMARTER

Do końca lutego obowiązuje zgoda na odstrzał bobrów

(c) Newseria//PrzyczepyMarter  •  10/Luty/2020 (07:48)
Zgodnie z decyzją Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie do końca lutego myśliwi mają zgodę na odstrzał bobrów. Zarządzenie to dotyczy odstrzału maksymalnie 1465 zwierząt w ciągu trzech lat (w okresach od października do lutego). Powodem tej decyzji są szkody wyrządzane przez bobry i wysokie odszkodowania wypłacane przez państwo z tego tytułu. Działacze WWF Polska przekonują, że znacznie wyższe są koszty walki z suszą w Polsce, a działalność bobrów jest pożyteczna na terenach, gdzie rolnicy borykają się z problemem niedoboru wody.
PrzyczepyMarter.pl Do końca lutego obowiązuje zgoda na odstrzał bobrów

Do końca lutego obowiązuje zgoda na odstrzał bobrów. Ekolodzy alarmują, że te zwierzęta pomagają w walce ze skutkami suszy


RDOŚ w Warszawie podaje, że w latach 2009–2019 wypłacił odszkodowania z tytułu szkód wyrządzonych przez bobry na Mazowszu w wysokości ponad 48 mln zł. W samym 2019 roku dyrekcja otrzymała ponad tysiąc zgłoszeń, a w wyniku analizy wypłaciła odszkodowania na kwotę ponad 8 mln zł. W ciągu tej dekady wartość odszkodowań wzrosła blisko ośmiokrotnie, a liczba zgłoszeń ponad czterokrotnie.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę wartość odszkodowań, które są wypłacane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, czyli de facto z kieszeni podatników, to rzeczywiście one rosną – komentuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Karpa-Świderek, rzeczniczka WWF Polska. – Jednak musimy uwzględnić również fakt, że Polska jest krajem, który ma poważny problem z brakiem opadów, czyli rosną też koszty walki z suszą i straty przez nią  spowodowane. Rocznie jest to kwota rzędu kilku miliardów złotych.

Jak podkreśla, łącznie z powodu zmiany klimatu, czyli ekstremalnych zjawisk pogodowych, Polska traci 9 mld zł rocznie. Nawet kilka milionów złotych wypłacanych w formie odszkodowania za straty wyrządzone przez bobry (to tylko jeden z gatunków chronionych, za który Skarb Państwa wypłaca odszkodowania) jest niczym w stosunku do tego, jakie straty ponosimy jako podatnicy w związku z suszą.

Bobry to sprzymierzeńcy człowieka w czasach suszy – uściśla Katarzyna Karpa-Świderek. – Tereny, na których działają bobry, szczególnie blisko rzek, dzięki konstrukcjom, które tworzą, stają się terenami podmokłymi. Zalane łąki to może być problem dla rolników, ale w okresach suszy te łąki nie wysychają właśnie dzięki działalności bobrów.

Jak dodaje ekspertka WWF Polska, korzyści z tytułu działalności bobra odnosi całe społeczeństwo, natomiast straty bardzo często ponoszą pojedyncze gospodarstwa. Zwraca też uwagę, że nie da się wycenić pracy tych zwierząt powodującej zatrzymywanie wody w glebie i zestawić tego z kosztami budowy zbiorników retencyjnych.

Możliwe, że taka kalkulacja pokazałaby, że z finansowego punktu widzenia lepiej chronić bobry, niż je tępić, a następnie przeznaczać ogromne pieniądze na to, żeby budować sztuczne zbiorniki, które będą jeszcze dodatkowo ingerowały w przyrodę, a często wręcz niszczyły systemy rzeczne – ocenia Karpa-Świderek. – Programy ochrony Polski przed suszą będą podatników kosztować wiele miliardów złotych, a tymczasem w przyrodzie mamy sprzymierzeńca i powinniśmy to właściwie wykorzystać.

RDOŚ podkreśla, że działalność bobrów niszczy nie tylko uprawy i sady, lecz również drogi i nasypy kolejowe oraz mosty, co stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Według danych GUS w roku 2000 na terenie Polski populacja bobra wynosiła niecałe 24,5 tys. osobników, w 2010 roku prawie 69 tys., a w 2018 – ponad 127 tys. osobników. Populację na Mazowszu GUS szacuje na 16,6 tys. zwierząt. Jak podkreśla RDOŚ, liczba 1,5 tys. bobrów, które mogą zostać odstrzelone w ciągu trzech lat, jest znacznie niższa niż średni przyrost naturalny populacji.

 Ich liczba rzeczywiście w ostatnich latach wzrosła do kilkudziesięciu tysięcy sztuk, ale nie zmienia to faktu, że są to zwierzęta niezwykle pożyteczne. Człowiek zaczął walczyć z tym gatunkiem do tego stopnia, że w latach 70. ubiegłego wieku wytępił go niemal całkowicie. Wielkim sukcesem jest to, że udało się przywrócić bobra środowisku naturalnemu – mówi Katarzyna Karpa-Świderek.

Sposobów na uniknięcie niekorzystnych skutków działalności bobrów jest wiele – nie tylko odstrzał. Jedną z alternatyw wobec zabijania zwierząt jest przeniesienie ich w miejsce, gdzie występuje mniej osobników. Inny sposób to specjalne konstrukcje, które sprawiają, że poziom wody opada. Dla ochrony drzew stosowane są również siatki na pniach.

Jednak najlepszą formą zabezpieczenia jest sprawny system odszkodowań dla rolników, aby zrekompensować im straty, które wynikają z obecności bobrów. Należy również przeanalizować sposób wykorzystywania terenów zalewowych rzek i podchodzić do natury z pewną dozą pokory. Człowiek powinien dostosować się do natury, a nie tylko wykorzystywać ją do swoich potrzeb – zauważa Katarzyna Karpa-Świderek.

Komunikat (c) Newseria Biznes

SAMOCHODY
Przeglądaj naszą bazę samochodów osobowych online. Sprawdź charakterystykę dowolnego pojazdu i kup dla siebie najatrakcyjniejszą ofertę ubezpieczenia OC i AutoCasco przez internet, oszczędzając pieniądze!
TAGI
Blog Biznes Przyczepy bobrów odszkodowania polska katarzyna karpaświderek ochrony zwierząt straty liczba przez bobry wody podkreśla wwf w ciągu bobry
OPINIE
Napisz opinię do artykułu tylko jako zalogowany użytkownik!
Wcześniej możesz Założyć konto i Zalogować się
BIZNES
1

Opracowano skuteczną metodę leczenia dysleksji

Artykuł Opracowano skuteczną metodę leczenia dysleksji został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Do końca lutego obowiązuje zgoda na odstrzał bobrówOpracowano skuteczną metodę leczenia dysleksji. Inteligentne okulary pozwalają niemal natychmiast osiągnąć efekt terapeutyczny
– Lexilens to specjalne okulary, które pomagają osobom z dysleksją czytać znacznie szybciej. Urządzenie opiera się na odkryciu naukowym dokonanym na jednej z uczelni we Francji. Skutki korzystania z niego są zdumiewające. Dzieci mogą poprawić prędkość czytania z 60 do 90 słów na minutę. Dotychczas, aby osiągnąć podobne wyniki, musiałyby spędzić trzy lata na kompleksowych ćwiczeniach pod okiem specjalistów. Obecnie wystarczy nosić nasze okulary. Dla osób z dysleksją jest to rewolucyjna technologia – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje dr Sylvain Le Liepvre z Abeye.

Dysleksja jest zaburzeniem objawiającym się trudnościami w nauce czytania i pisania. Naukowcy z Uniwersytetu w Rennes określili przyczynę anatomiczną, która warunkuje tę chorobę. Autorzy badania zauważyli, że komórki receptorowe w oczach osób zdrowych są ułożone symetrycznie. W przypadku cierpiących na dysleksję zebrane są one natomiast w pewne grupy. W wyniku tego mózg generuje dwa obrazy, które są swoimi lustrzanymi odbiciami.

– Obrazy z obydwu oczu są do siebie zbyt podobne, przez co mózg nie może się zdecydować, który wybrać. Osoby z dysleksją nie rozróżniają np. litery B od D, przez co bardzo trudno im „rozszyfrować” tekst. Nasze okulary pomagają im wyraźniej widzieć poszczególne litery, zwiększają kontrast, czasami oddzielają poszczególne wiersze tekstu. Sytuacja może różnić się zasadniczo między jedną osobą a drugą, ale w ostatecznym rozrachunku skutkiem jest poprawa szybkości czytania. Pozwala to dyslektykom lepiej zrozumieć czytany tekst – twierdzi dr Sylvain Le Liepvre.

Okulary Lexilens są kompatybilne z soczewkami korekcyjnymi, dzięki czemu mogą z nich korzystać również osoby z wadami wzroku. Urządzenie wykorzystuje wysokiej jakości soczewki elektrochromowe, które umożliwiają precyzyjną modulację światła, potrzebną do szybszego i wyraźniejszego odczytu tekstu. W rezultacie okulary przynoszą efekt terapeutyczny od razu po ich założeniu. To szczególnie ważne, zwłaszcza w przypadku stosowania u dzieci dopiero uczących się czytać.

– Dyslektykom dużo trudności sprawia samo rozszyfrowanie tekstu, a przez to także nauka w szkole. Zużywając trzy razy więcej energii niż przeciętna osoba na samo czytanie poleceń, nie mają oni potem siły mierzyć się z zadaniami matematycznymi i innymi rzeczami, których muszą się uczyć w szkole. Opracowaliśmy zatem rozwiązanie pozwalające wyeliminować ten globalny problem – mówi ekspert z firmy Abeye. – Obecnie na rynku nie ma podobnych produktów. Po raz pierwszy w historii urządzenie może pomóc osobie z dysleksją poprawić szybkość czytania i zdolność rozumienia tekstów w tak dużym zakresie.

Okulary Lexilens zostały wyróżnione nagrodą CES 2020 Innovation Award. Rynkowy debiut urządzenia planowany jest na jesień. Początkowo trafi ono na rynek francuski.

Tymczasem dostępne jest już rozwiązanie proponowane przez zespół naukowy Lexilife, który odkrył fizjologiczną przyczynę dysleksji. Lampa Lexilight wykorzystuje superszybkie rozbłyski światła LED. Miga z częstotliwością, której nie jest w stanie wychwycić ludzkie oko. Dzięki temu, w przeciwieństwie do lamp stroboskopowych, nie ma ryzyka wywołania ataku epilepsji. Jak twierdzą producenci, urządzenie wykazuje 90-proc. skuteczność. Niebawem jej dystrybucja rozszerzy się również na Stany Zjednoczone. Potrzebujących tego typu rozwiązań jest jednak znacznie więcej. Szczególnie ważne jest dostarczenie im urządzeń pozwalających na indywidualną terapię.

– Dyslektycy stanowią około 10 proc. ludności świata. Jest to zatem dość poważny problem – wskazuje dr Sylvain Le Liepvre.

Analitycy Marketwatch przewidują, że rynek usług i produktów oferowanych w leczeniu dysleksji zbliży się do 2025 roku do wyceny na poziomie 27 mld dol. Średnioroczne tempo wzrostu utrzyma się na poziomie 6,5 proc.

Komunikat (c) Newseria Innowacje
2

W tym roku spodziewanych jest najwięcej misji kosmicznych od lat 60

Artykuł W tym roku spodziewanych jest najwięcej misji kosmicznych od lat 60 został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Do końca lutego obowiązuje zgoda na odstrzał bobrówW tym roku spodziewanych jest najwięcej misji kosmicznych od lat 60. Przewiduje się także odkrycia nowych planet dzięki detektorowi fal grawitacyjnych
– Rzeczy, które są źródłem wielkich medialnych odkryć, to są projekty, które przygotowuje się zazwyczaj latami – ocenia prof. dr hab. Maciej Konacki, astronom z Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika PAN w Toruniu. – W 2020 roku nie należy się spodziewać czegoś bardzo konkretnego, natomiast jest kilka przedsięwzięć, jak detektor fal grawitacyjnych, które co jakiś czas dostarczają nam bardzo ciekawych odkryć.

Od pierwszego wykrycia fal grawitacyjnych w 2015 roku LIGO i jej europejski odpowiednik Virgo opublikowały odkrycie 10 połączonych plików binarnych czarnych dziur. W najnowszej kampanii odkryto już ponad 30 przypadków. Nowe badania pokazują, w jaki sposób powstają układy binarne czarnych dziur, jak długo były razem i co dokładnie się dzieje, kiedy dochodzi między nimi do zderzenia. Detekcja fal grawitacyjnych pomaga zrozumieć naturę czarnych dziur, ale też pozwala odkryć nowe planety.

Z falami grawitacyjnymi jako sondą będzie można zbadać obszary niedostępne dla światła. Sieć detektorów na całym świecie rośnie – powstają m.in. we Włoszech, Niemczech, wkrótce w Japonii i prawdopodobnie w Indiach. W przyszłości ma do nich dołączyć detektor działający w kosmosie, a wówczas badania kosmosu znacznie przyspieszą.

– W planach na 2020 rok jest misja na Marsa, latem tego roku ma tam zostać wysłany amerykański łazik marsjański to też jest ciekawa misja. Ja czekam z kolei na przedsięwzięcie prywatne, które wyśle łazika na Księżyc za pomocą rakiety SpaceX. Będzie przy tym wykorzystywana technika telefonii komórkowej do kontaktowania się łazika z lądownikiem – wskazuje prof. dr hab. Maciej Konacki.

W tym roku mają rozpocząć się misje o ogromnej różnorodności. Takiej aktywności – zarówno w przypadku projektów załogowych, jak i robotów – nie było od czasów wyścigu kosmicznego między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim w latach 60.

Misje na Księżyc, Marsa i asteroidy planują Indie, Japonia i Chiny. W tym samym czasie USA chcą zainaugurować program Artemis, który ma doprowadzić do serii załogowych misji kosmicznych i stacji kosmicznej, która w przyszłości okrąży Księżyc. Europa będzie także zaangażowana w Artemis, wyśle ​​też pierwszego łazika-robota na Marsa w 2020 roku. Łazik Mars 2020 będzie szukał dowodów na to, że na tej planecie płynęła woda i mogło ewoluować życie. To początek programu, który będzie trwał dekadę i ma dostarczyć informacji o Czerwonej Planecie.

Elon Musk i SpaceX ma z kolei rozpocząć pierwszą załogową misję. Do marca Crew Dragon 2 po raz pierwszy przetransportuje amerykańskich astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Solar Orbiter (SolO), czyli satelita ESA, będzie podróżował po orbicie Merkurego, aby wykonywać wysokiej rozdzielczości zdjęcia Słońca i wewnętrznej heliosfery. Niedawno też Boeing wypuścił kapsułę Starliner w kosmos.

 Choć Polska jest w przestrzeni kosmicznej stosunkowo mało obecna, ma na swoim koncie kilka sukcesów.

– Polska astronomia jest bardzo silna, mimo że – powiedziałbym – stosunkowo nieliczna. Mamy systematycznie ciekawe wyniki, które są publikowane w czołowych periodykach. Polska jest np. zaangażowana w detekcję fal grawitacyjnych, w poszukiwania planet, w misje satelitarne. Jestem przekonany, że w 2020 roku będzie szereg ciekawych publikacji i odkryć w wykonaniu polskich astronomów – przekonuje prof. dr hab. Maciej Konacki.

Komunikat (c) Newseria Innowacje
3

Artykuł został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Do końca lutego obowiązuje zgoda na odstrzał bobrówLiczba upadłości i restrukturyzacji może wzrosnąć w tym roku o 6 proc. W dużych tarapatach branża transportowa i meblowa
– W tym roku przedsiębiorstwa będą borykały się z wieloma problemami, przede wszystkim ze spowolnieniem gospodarczym. W naszej ocenie głównym ryzykiem pozostaje sytuacja na rynkach zagranicznych. Mamy co prawda dodatnią dynamikę eksportu, ale widać, że jest ona niższa niż w poprzednich latach – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista w regionie Europy Centralnej firmy Coface. – Głównie wpływa na nas spowolnienie w Europie Zachodniej, a oczekujemy, że w tym roku wzrost gospodarczy nie przyspieszy. Dodatkowo na rynku krajowym zaczyna niekorzystnie wpływać na firmy, zwłaszcza te mniejsze, podniesienie minimalnego wynagrodzenia.

Zgodnie z danymi Coface w 2019 roku liczba upadłości i restrukturyzacji firm w Polsce zwiększyła się o 4,5 proc. i wyniosła 1019 wobec 975 w roku 2018. Ponad połowa tej liczby obejmowała upadłości, niemal 300 dotyczyła przyspieszonego postępowania układowego, a 112 – postępowania sanacyjnego. Ze wstępnych danych GUS wynika, że wzrost gospodarczy w 2019 roku wyniósł 4 proc. wobec 5,1 proc. w 2018 roku. Pogarsza się również sytuacja na rynkach ościennych, głównie w Niemczech, które są najważniejszym partnerem gospodarczym Polski.

– W związku z tym już widzimy, że rośnie liczba upadłości. Polskie firmy transportowe odczuwają to spowolnienie na rynkach zagranicznych w Europie Zachodniej. Widzimy też wzrost upadłości i restrukturyzacji wśród takich hitów eksportowych Polski jak branża meblowa czy branża wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, która jest istotnym dostawcą komponentów dla branży motoryzacyjnej – wylicza Grzegorz Sielewicz. – Na rynku krajowym problemy ma branża handlowa, zwłaszcza handlu detalicznego. Na wzrost upadłości wpływają m.in. dosyć duża konkurencja, rozszerzenie ograniczenia handlu w niedzielę czy rosnące koszty wynagrodzeń.

W 2019 roku istotny wzrost postanowień o upadłości miał miejsce w branży produkcji mebli (o 90 proc.), produkcji wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych (o 44 proc.), a także w transporcie (o 30 proc.), który ma wysoką ekspozycję na rynki zagraniczne, a polskie firmy transportowe utrzymują pozycję lidera w drogowym przewozie międzynarodowym w Unii Europejskiej. Handel zanotował 8-proc. wzrost i dogania produkcję pod względem największego udziału w ogólnej liczbie upadłości i restrukturyzacji (24,7 proc. vs 25,7 proc.).

Z prognoz Coface wynika, że spowolnienie gospodarcze na rynkach zewnętrznych będzie głównym czynnikiem zagrożenia dla polskiej gospodarki oraz sytuacji przedsiębiorstw w 2020 roku. Ekonomiści Coface spodziewają się dalszego spowolnienia globalnego wzrostu PKB oraz oddziaływania wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami na kształt globalnej gospodarki. Prawdopodobieństwo szybkiej poprawy koniunktury na głównych rynkach eksportowych Polski jest niskie – wzrost gospodarczy w Niemczech wyniesie zaledwie 0,5 proc. w 2020 roku, a wciąż niejasne warunki brexitu obciążają nasze relacje z trzecim największym odbiorcą polskich towarów. W rezultacie prognozy Coface zakładają wzrost gospodarczy Polski w tym roku na poziomie 3,3 proc. To mniej, niż wynika z ostatniej, listopadowej prognozy Narodowego Banku Polskiego (3,6 proc.).

 Oczekujemy, że w 2020 roku łączna liczba upadłości czy restrukturyzacji wzrośnie o 6 proc. Jest to nieznacznie więcej niż w 2019 roku, ale był to okres dosyć solidnego wzrostu gospodarczego. W obliczu spowalniającego wzrostu gospodarczego w 2020 roku, a także wielu innych czynników, zwłaszcza dalszego wzrostu kosztów pracy, surowców i energii, firmy będą odczuwały trudności z płynnością finansową – tłumaczy Grzegorz Sielewicz. – Co jest pozytywne, nadal mamy dosyć istotny wzrost liczby restrukturyzacji [o 7 proc. r/r – red.]. Jest więc nadzieja, że niektóre z firm w trudnej sytuacji powrócą do efektywnej działalności biznesowej i nie zakończą jej upadłością w celu likwidacji majątku.

Po skokowym zwiększeniu wykorzystania restrukturyzacji w poprzednich latach ich liczba będzie się stabilizować, pozostając na zbliżonym do obecnego udziale, czyli 44 proc. w łącznej liczbie postanowień.

– Największą popularnością cieszą się te postępowania, które można najszybciej przeprowadzić, czyli przyspieszone postępowanie układowe. Na drugim miejscu mamy postępowania sanacyjne, które są hybrydą upadłości i restrukturyzacji, dającą znaczne prawa dłużnikowi, podobne do praw, które wcześniej miał syndyk, chociażby wypowiedzenie niekorzystnych kontraktów czy zwalniania pracowników – wymienia Grzegorz Sielewicz. – W związku z tym również sanacja jest dosyć popularna. Jest to działanie rozłożone w czasie, bo postępowania sanacyjne zajmują rok albo dłużej, ale daje również nadzieję na powrót do efektywnej działalności biznesowej.

Komunikat (c) Newseria Biznes
4

W Unii Europejskiej trwają prace nad certyfikacją w zakresie cyberbezpieczeństwa

Artykuł W Unii Europejskiej trwają prace nad certyfikacją w zakresie cyberbezpieczeństwa został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Do końca lutego obowiązuje zgoda na odstrzał bobrówW Unii Europejskiej trwają prace nad certyfikacją w zakresie cyberbezpieczeństwa. Nowy system ma być bronią w walce z hakerami
W świecie cyfrowym doganiamy powoli mechanizmy, które dotąd funkcjonowały w tradycyjnej gospodarce. Jest powszechnie akceptowalne, że certyfikuje się różne produkty z punktu widzenia określonych parametrów, np. bezpieczną żywność. W tej chwili w UE tworzymy zręby systemu certyfikacji w zakresie cyberbezpieczeństwa. W przyszłości będzie można certyfikować także np. oprogramowanie – mówi agencji Newseria Biznes Jakub Boratyński, szef wydziału ds. polityki cyberbezpieczeństwa DG Connect w Komisji Europejskiej.

Na forum UE ostatnie lata były bardzo aktywne pod względem tworzenia nowych regulacji w zakresie cyberbezpieczeństwa. W ubiegłym roku weszła w życie jedna z najważniejszych – Cybersecurity Act. Z jednej strony wzmacnia ona rolę Europejskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Sieci i Informacji (ENISA), z drugiej – tworzy ramy wspólnego europejskiego systemu certyfikacji cyberbezpieczeństwa dla produktów i usług ICT.

Certyfikacja jest konieczna, gdyż liczba ataków hakerskich stale rośnie. Jak podaje Związek Cyfrowa Polska („Cyberbezpieczeństwo w Polsce: ochrona urządzeń końcowych przed cyberatakami 2019”), w ciągu ostatnich sześciu lat liczba ataków tylko na netbooki i komputery stacjonarne wzrosła na świecie o 232 proc. Ich celem padają też komórki, drukarki czy inne urządzenia podłączone do sieci, tym bardziej że jest ich coraz więcej. Średnio co 4,2 sekundy pojawia się na świecie nowe złośliwe oprogramowanie.

W tej chwili bardzo poważnym zagrożeniem, również dla firm, jest ransomware, czyli złośliwe oprogramowanie, które blokuje dostęp do danych i szyfruje dyski twarde. To już w pewnym sensie plaga. Są podejmowane środki zapobiegawcze, ale oprócz regulacji i wydatków firm na cyberbezpieczeństwo ważna jest też świadomość użytkowników dotycząca np. tego, żeby nie klikać linków z podejrzanego źródła – podkreśla Jakub Boratyński.

Certyfikacja usług, oprogramowania i urządzeń podłączonych do sieci ma zagwarantować, że spełniają one najwyższe kryteria cyberbezpieczeństwa i gwarantują poufność przetwarzanych danych w całym cyklu działania. To oznacza, że już na etapie projektowania muszą minimalizować ryzyko wystąpienia luk w bezpieczeństwie.

– W tej chwili mamy dostępne w sprzedaży kompletnie niezabezpieczone produkty, np. podłączone do sieci kamery, gdzie nie ma nawet wymogu wprowadzenia hasła. Jest tylko najprostsze, fabrycznie ustawione hasło. Przy obecnym stopniu zaawansowania technologii i przy naszym uzależnieniu od nich takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Zwłaszcza jeśli poważnie myślimy o takich dziedzinach jak smart home – mówi Jakub Boratyński.

Wspólny europejski certyfikat będzie gwarantować, że urządzenia smart home, inteligentne samochody, wyroby medyczne czy sprzęty IoT zostały zaprojektowane z dbałością o cyberbezpieczeństwo. To z jednej strony zwiększy zaufanie konsumentów, a z drugiej – pomoże ograniczyć straty dla gospodarki i biznesu generowane przez ataki hakerskie.

Za przygotowywanie poszczególnych programów certyfikacji będzie odpowiadać ENISA, która we współpracy z nowym organem, Europejską Grupą ds. Certyfikacji Cyberbezpieczeństwa (ECCG), przygotuje kompleksowy zbiór wymogów technicznych, norm i procedur w celu oceny produktów i usług pod kątem odpowiednich zabezpieczeń.

Certyfikaty (przewiduje się wprowadzenie trzech poziomów certyfikacji: podstawowy, istotny i wysoki) będą przyznawane przez odpowiednie krajowe organy, wyznaczone w poszczególnych państwach członkowskich UE. Będą obowiązywać na terenie całej Unii. To ułatwi konsumentom zapoznanie się z charakterystyką zabezpieczeń konkretnych produktów i usług, a firmom – ich sprzedawanie za granicą. Co do zasady, certyfikacja w zakresie cyberbezpieczeństwa ma być dobrowolna, ale poszczególne kraje UE mogą same wprowadzić taki obowiązek np. w przetargach publicznych.

– Trzeba jednak podkreślić, że nigdy nie możemy być pewni, że jesteśmy w 100 proc. bezpieczni, że nic się nie wydarzy. Dlatego też cyberbezpieczeństwo polega na zarządzaniu ryzykiem – mówi Jakub Boratyński.

W poszczególnych krajach UE wciąż trwają także prace związane z wdrażaniem drugiej, kluczowej regulacji w zakresie cyberbezpieczeństwadyrektywy NIS.  

– Polska stworzyła na jej podstawie ustawę o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W tej chwili ten system dojrzewa i się rozwija. Jesteśmy na etapie, w którym będziemy sprawdzali, jak wygląda to w poszczególnych państwach członkowskich. Najpóźniej w maju 2021 roku dokonamy oceny funkcjonowania tej dyrektywy i być może – jak to ma zawsze miejsce w przypadku przeglądu dyrektywy – wystąpimy z nowym instrumentem. Jednak w tej chwili jest za wcześnie, żeby o tym mówić – mówi ekspert DG Connect.

Ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, która weszła w życie w 2018 roku, to pierwszy w Polsce akt prawny dotyczący tego obszaru. Stworzyła ona ramy dla całego krajowego ekosystemu cyberbezpieczeństwa i objęła m.in. sektor telekomunikacyjny, finansowy i administrację publiczną, na które zostały nałożone nowe obowiązki raportowania do CSIRT-ów incydentów naruszenia bezpieczeństwa w ciągu 24 godzin.

– Są w UE kraje, które są światowymi liderami w zakresie cyberbezpieczeństwa, ale i takie, które mocno odstają. Zróżnicowanie jest ogromne, co zasadniczo jest powodem, dla którego podejmujemy działania na poziomie ogólnoeuropejskim – mówi Jakub Boratyński.

Jak ocenia, wzorcem dla UE we wdrażaniu nowych regulacji w obszarze cyberpolicy mogą być Stany Zjednoczone.

W Europie także są wysokiej klasy specjaliści w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, również w Polsce. Przykładowo, polski CERT, który od wielu lat funkcjonuje przy NASK, jest jednym z najlepszych w Europie i jest bardzo aktywny w ramach międzynarodowej współpracy – mówi szef wydziału ds. polityki cyberbezpieczeństwa DG Connect w Komisji Europejskiej.

Z ostatniego raportu CERT Polska „Krajobraz bezpieczeństwa polskiego internetu” wynika, że w 2018 roku liczba zarejestrowanych w Polsce incydentów naruszenia bezpieczeństwa wzrosła o 17,5 proc. w stosunku do poprzedniego. Najczęstsze przypadki (44 proc.) dotyczyły phishingu.

Komunikat (c) Newseria Biznes
5

Za kilka lat Port Gdynia będzie obsługiwać największe statki pływające po Bałtyku

Artykuł Za kilka lat Port Gdynia będzie obsługiwać największe statki pływające po Bałtyku został opublikowany w serwisie PrzyczepyMarter.pl i stanowi propozycję do przeczytania do glównej publikacji Do końca lutego obowiązuje zgoda na odstrzał bobrówZa kilka lat Port Gdynia będzie obsługiwać największe statki pływające po Bałtyku. Rozbudowa jest na etapie analiz środowiskowych
– Cały czas staramy się, aby Port Zewnętrzny dokumentacyjnie został przygotowany jak najszybciej. W tej chwili prowadzimy analizy wpływu tej inwestycji na środowisko, głównie morskie. Pozyskaliśmy już partnerów do budowy portu i teraz z pomocą doradców przygotowujemy dokumentację i specyfikację, tak żeby wybrany docelowo inwestor spełniał nasze oczekiwania – mówi agencji Newseria Biznes Adam Meller, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia. 

Inwestycja będzie realizowana w formule PPP. W zamian za kapitał zainwestowany w budowę portu prywatny inwestor zostanie jego operatorem na okres kilkudziesięciu lat. W listopadzie Zarząd Morskiego Portu Gdynia podpisał umowę z konsorcjum trzech firm konsultingowych, które będą doradzać w sprawie budowy i komercjalizacji Portu Zewnętrznego.

– Chcemy, żeby Port Zewnętrzny zaczął funkcjonować za siedem–osiem lat, zależnie od sytuacji i okoliczności. Szacowany łączny koszt inwestycji to ok. 1 mld euro – mówi Adam Meller.

Głębokowodny Port Zewnętrzny o powierzchni ponad 150 hektarów powstanie na sztucznej wyspie i będzie wykorzystywał istniejące nabrzeża: Śląskie i Szwedzkie. To konieczność, ponieważ Port Gdynia jest otoczony przez zabudowania i dzielnice mieszkalne, więc jedyna szansa jego rozbudowy to wyjście w wody Zatoki Gdańskiej.

Rozbudowa jest z kolei pilnie potrzebna w obliczu szybkiego rozwoju konkurencyjnych portów morskich w regionie Morza Bałtyckiego i Północnego oraz prognoz dotyczących popytu na przeładunki kontenerowe w polskich portach morskich. Wskazują one na wzrost do poziomu ok. 9,5 mln TEU (jednostka miary odpowiadająca objętości standardowego kontenera) w 2050 roku.

– Ładunki kontenerowe rozwijają się dzisiaj najszybciej, więc tych kontenerów w basenie Morza Bałtyckiego pojawiać się będzie coraz więcej. To jest nasze wyjście naprzeciw tym tendencjom. Chcemy zwiększyć potencjał przeładunkowy i wybudować port głębokowodny dla przyszłych operatorów kontenerowych. Port, do którego będą wpływać największe statki, jakie pływają dzisiaj w basenie Morza Bałtyckiego – mówi Adam Meller.

Obecny terminal obsługuje 1,8 miliona TEU. Nowa inwestycja zwiększy zdolności przeładunkowe o 2,5 mln TEU, a długość nabrzeży przeładunkowych wydłuży się o ok. 2 kilometry. Poprawi się też dostęp do portu – zarówno od strony morskiej, jak i lądowej, bo projekt obejmuje również rozbudowę sieci kolejowej oraz układu drogowego, który łączy port z siecią dróg krajowych. W porcie wydzielone zostanie też miejsce do montażu morskich farm wiatrowych.

Inwestycja ma również podnieść prestiż Portu Gdynia w rejonie Bałtyku. Po rozbudowie będzie on jednym z kilku wiodących punktów przeładunkowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Rozbudowę Portu Gdynia wsparła specustawa ws. portów zewnętrznych, którą Sejm przyjął w sierpniu ub.r. Wprowadza ona ułatwienia dla sprawnej realizacji projektów rozbudowy portów morskich. Według szacunków resortu bez tego proces przygotowania inwestycji trwałby siedem lat, natomiast dzięki specustawie skróci się do trzech–czterech lat.

Obok Portu Zewnętrznego cały czas realizujemy inwestycję związaną z budową publicznego terminala promowego. Chcemy, żeby promy nie musiały wpływać głęboko do portu, ale żeby mogły operować zaraz przy wyjściu z niego. Ta inwestycja, warta ok. 300 mln zł, zakończy się za mniej więcej półtora roku – mówi prezes zarządu Morskiego Portu Gdynia.

Komunikat (c) Newseria Biznes
POPULARNE
›  Przyczepa samochodowa resorowana z amortyzatorem czy osi skrętnej?
›  Zlot motocyklowy Gwiaździsty Częstochowa 2020: termin i program
›  Jak zarejestrować przyczepę samochodową i tanio ubezpieczyć?
›  Gdzie kupić viaTOLL do przyczep samochodowych i kempingowych?
›  Czym odtworzyć plik filmowy DAV? Jak przerobić konwerter na AVI?
›  Jarmark Łaski 2020 Program Dni Łasku i Kto Wystąpi na Scenie?
›  VI Krajowe Święto Truskawki Buczek 2020: kto wystąpi, program!
›  Czy można ciągnąć przyczepę dwuosiową na kat. B prawa jazdy?
›  Zasady Poruszania się z przyczepą samochodową po drogach publicznych
›  Przyczepy Niewiadów: Kultowa przyczepa kempingowa z Polski
›  Łask wiadomości lokalne onlej budżet kredyty gotówkowe i pożyczki
›  Przyczepa kempingowa Adria Astella: nowa luksusowa linia sezon 2020
›  Tema: Przyczepy Samochodowe ze Świdnika i Wasze Opinie o Modelach
›  Urodziny Łodzi 2020: Program koncerty i rozrywka na Dni Łodzi
›  Lidl w Łasku: Kiedy otwarcie sklepu spożywczego w Vendo Park?
›  [DEPESZA] Pracownicy kolejnych branż obawiają się o swoje miejsca pracy
›  Przyczepy do samochodów osobowych: gdzie kupić i jak konserwować?
›  Przyczepy podłodziowe Neptun do transportu łodzi i skuterów wodnych
›  Ruch lotniczy w Polsce spadł o prawie 90 proc. Przed końcem maja większość przewoźników na świecie może ogłosić bankructwo
›  Galeriom handlowym grożą gigantyczne straty
›  Piknik Lotniczy w Łasku 2020: Dzień Otwarty i Święto 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego
›  Podpis elektroniczny usprawni pracę firm oraz podmiotów administracji publicznej
›  Zachodnia obwodnica Łodzi S-14: przebieg i realizacja ekspresówki
›  Polskie fintechy z rozwiązaniami na światowym poziomie
›  Dni Pabianic 2020 i Dni Powiatu Pabianickiego 2020 info dnia
›  Wypadek Łask policja z ostatniej chwili: wiadomości dnia onlej
›   Holowanie przyczepki samochodowej 2020: Prawo jazdy B, B96, B+E
›  Wypożyczalnia Sklep Przyczep Samochodowych do 750 KG w Łasku
›  Gdzie na wakacje w 2020 roku kamperem lub przyczepą kempingową?
›  Dni Bełchatowa 2020, MCK PGE Giganci Mocy i Dzień Energetyka 2020
›  Rozszerzona rzeczywistość rozwiązaniem dla e-sklepów nie tylko na czas pandemii
›  Polska branża PR sama wyznaczyła dla siebie standardy i normy etyczne
›  Motocykle Harley - Davidson na targach Poznań Motory Show 2020
›  Przyczepa motocyklowa Neptun Moto2 i Moto3 do transportu motorów
›  W najbliższych dniach przedsiębiorcy będą decydować o utrzymaniu lub cięciu etatów
›  Trwają prace nad reformą prawa koncernowego
›  Ważna zmiana dla małych i średnich firm
›  W czasie pandemii co trzeci Polak zwiększył liczbę płatności online
›  Ponad 50% firm szkoleniowych traci wszystkie dochody
›  Tylko 30% zmian wdrażanych przez firmy kończy się sukcesem
›  Jaka przyczepa na budowę? Prace budowlane dla początkujących
›  Targi motoryzacyjne Poznań Motor Show 2020 i elektromobilność
›  Polacy wciąż niewiele wiedzą o stanie środowiska
›  [DEPESZA] Zdalne lekcje są dla nauczycieli testem cyfrowych kompetencji
›  Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość to przyszłość branży PR
›  Hamulec najazdowy AL-KO w nowych przyczepach samochodowych Neptun
›  Przyczepa platforma niskopodwoziowa pod ule quady mini samochody
›  Andora - maleńkie państwo między Francją a Hiszpanią
›  Dni Sieradza 2020 kiedy: Program i plakat z koncertami wydarzenia
›  Turystyczne targi caravaningowe Camper Caravan Show Warszawa 2020
ŁódźŁaskZduńska WolaZelów Widawa SzadekSieradzPiotrków TrybunalskiTomaszów Mazowiecki

PabianiceBiałystok Bydgoszcz Gdańsk Gorzów Wielkopolski Katowice Kielce Kraków Lublin Olsztyn

Opole Poznań Rzeszów Szczecin Toruń Warszawa Wrocław Zielona Góra

Przyczepy Ranking przyczep Ubezpieczenia OC/AC Wydarzenia Prawo jazdy Sklep budowlany Samochody Blog

Polityka prywatności Regulamin serwisu Mapa serwisu Kontakt

YouTube Facebook UniMarter

© 2020 PrzyczepyMarter.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone!

Sklep PrzyczepyMarter.pl
95-082 Przygoń, Łąkowa 3, gmina Dobroń, Łódzkie
Telefon: +48 696 426 746  •  E-mail: blog@przyczepymarter.pl
PrzyczepyMart
er
Konto @  Menu ☈